Lexus IS-F engine

Jeden z najważniejszych aspektów mających bezpośredni wpływ na wysokość stawki ubezpieczeniowej oraz parametr odpowiadający za podział na klasy w sportach motorowych. Sprawdzamy czym tak naprawdę jest pojemność skokowa silnika i co jest od niej zależne.

Od zawsze mówiło się, że amerykańskie krążowniki szos miały ogromne, paliwożerne silniki przy czym europejscy producenci oferowali mniejsze, bardziej ekonomiczne jednostki napędowe. Właśnie „wielkość” silnika jest tym, co w teorii rozumiemy jako pojemność skokową.

W czysto książkowym tłumaczeniu pojemność skokowa silnika to różnica pomiędzy górnym, a dolnym położeniem tłoka w cylindrze. W samochodach osobowych pojemność całkowitą jednostki napędowej rozumie się jako sumę pojemności każdego z cylindrów. Praktycznie więc jest to parametr wynikający z powierzchni tłoka oraz drogi jaką musi on przebyć żeby doszło do sprężenia mieszanki lub jej eksplozji.

Za co odpowiada pojemność skokowa silnika?

Wyobraźmy sobie dwa identyczne pod względem konstrukcyjnym silniki, które są w stanie obracać się z taką samą prędkością. Jeden z nich to jednostka o pojemności 1,0 l (1000 cm3), a drugi 5,0 l (5000 cm3). Większy silnik będzie potrzebował większej ilości powietrza oraz paliwa, ale w zamian za to będzie generował dużo większą moc, mniejszy zaś będzie bardziej ekonomiczny, jednak co za tym idzie dużo słabszy.

Właśnie te parametry jak moc, maksymalny moment obrotowy, a także spalanie i emisja szkodliwych gazów do atmosfery, zależą bezpośrednio od pojemności skokowej silnika. Przy okazji tego warto jednak obalić bardzo popularny mit, który mówi o tym, że większe jednostki napędowe zawsze spalają więcej.

Większa pojemność silnika to zawsze większe spalanie?

Często widać to na przykładzie małych miejskich samochodów, gdzie słabsze silniki o pojemności 1,0 l są często tak samo albo nawet bardziej paliwożerne od wariantów 1,3 czy 1,4. Mniejsza jednostka ma mniejszą moc i moment obrotowy, a co za tym idzie żeby dynamicznie jeździć trzeba trzymać ją na wyższych obrotach. W tym przypadku wiele zależy jednak od masy pojazdu oraz stylu jazdy kierowcy.

Większa pojemność skokowa często oznacza także dużo lepszą charakterystykę jazdy. W dolnym zakresie obrotów do dyspozycji jest większy moment obrotowy. Europejscy producenci samochodów doszli do perfekcji wyciąganiu małych jednostek na wyżyny i tak Volkswagen, Fiat czy BMW mają w ofercie jednostki, które dzięki pomocy turbosprężarek, kompresorów czy zmiennych faz rozrządu wyciągają nawet ponad 150 koni mechanicznych z 1000 cm3.

Tego typu silniki są przyszłością motoryzacji. Podczas spokojnej i równej jazdy zużywają one niewiele paliwa, a przy agresywniejszym wciśnięciu pedału gazu generują bardzo dużą moc. To właśnie w stronę tzw. downsizingu, czyli zmniejszania pojemności skokowej silnika przy zachowywaniu jego mocy idą wszyscy producenci samochodów.

Więcej informacji i porad znajdziecie Państwo na stronie www.teamtotal.pl

2 komentarze
  1. Nie wszyscy ! W tym miejscu dziękuje Mazdzie, że nie poddała się żyłowaniu silników, gdzie jednostki 1000ccm, pewnie po 3 latach i kilku dniach po gwarancji wylądują w piachu …

  2. Może w zniewieściałej Europie się poddali. Nie wiem czy produkowanie nowego silnika/samochodu, co 3-4 lata będzie takie przyjazne dla środowiska.

Komentowanie zostało wyłączone.