VW Golf Variant 2.0 TDI Highline – dla każdego podróżnika [TEST]

Przyszedł czas na podsumowanie naszej przygody z VW Golfem. Po tygodniu spędzonym we francuskich Alpach, droga powrotna w Golfie była czystą przyjemnością. Minęło już trochę czasu od naszej podróży, ale wszyscy uczestnicy zgodnie twierdzą, że bez problemu mogliby to w tym samochodzie powtórzyć – co po spędzeniu 40 godzin w podróży nie zawsze jest oczywiste.

Największe wrażenie zrobiła na nas jego uniwersalność. Mimo, że VW Golf należy do segmentu aut kompaktowych, zarówno bagażnik, przedział pasażerski jak i zachowanie samochodu na drodze nie zawstydza go na tle większych aut. Wersja Variant została wprost stworzona, aby pokonywać długie kilometry, czego potwierdzenie znajdujemy na niemieckich autostradach – Golfy niemalże królują na autobahnach. Silnik 2.0 TDI również ma charakter długodystansowca. 150 KM nie imponuje, ale to aż 320 Nm momentu obrotowego sprawia, że mimo dużego obciążenia samochodu, jedzie z lekkością. Wybierając się w trasę 4000 km, różnicę w zużyciu paliwa na każdych przejechanych 100 km mnożymy razy 40. To daje wyobrażenie o poczynionych oszczędnościach, a Volkswagen dał nam duże powody do zadowolenia.

VW Golf Variant 2.0 TDI Highline

Konfiguracja egzemplarza, z którym spędziliśmy ponad tydzień robi wrażenie! Wygląd białego Golfa z licznymi czarnymi dodatkami jest zdecydowanie jego mocną stroną. Koncern VW poczynił ogromny postęp w projekcie nadwozia, gdyż siódma generacja bestsellera z każdej perspektywy wygląda dobrze. Bardzo dobry efekt wizualny przynoszą reflektory Top, dostępne jako opcja. Biksenony ze światłami do jazdy dziennej w technologii LED nadają przodowi wiele charakteru. Bardzo przydatnym rozwiązaniem jest Dynamic Light Assist – asystent świateł drogowych, który wykrywając samochody jadące z przeciwka nie wyłącza ‘długich’, lecz za pomocą przysłon steruje snopem światła tak, aby nie oślepiać kierowców.

Podróż umilił nam szereg pozostałych opcji dostępnych na pokładzie. Skrzynia automatyczna DSG, czy wspomniane Lane Assist i aktywny tempomat bezpośrednio pomagają kierowcy. Grafika komputera pokładowego oraz ogromny 8-calowy wyświetlacz nawigacji niezwykle cieszą oko. Połyskująca czerń i chrom we wnętrzu, połączone z fotelami z alkantary nadają wnętrzu bardzo przyjemny klimat, z którego nie chce się wysiadać. Szklany dach to dla fanów przestronności i światła w środku pozycja obowiązkowa. Za przyjemności należy jednak zapłacić. O ile podstawowa cena Golfa jest bardzo kusząca, to za zaprezentowany egzemplarz przyjdzie zostawić u Dealera ok. 140 tys. zł.

VW Golf Variant 2.0 TDI Highline

Wydawałoby się, że samochód jest pozbawiony wad. Jest jednak w Golfie mały pierwiastek, który nie do końca mi odpowiada. Wysokie zaawansowanie technologiczne z pewnością wpływa na bezpieczeństwo i komfort, ale zatraca przyjemne doznanie prowadzenia samochodu. Kręcąc kierownicą ani przez chwilę nie czułem zakrętu ani kół jadących po asfalcie. Przyspieszenie odczuwa się głównie na liczniku – nie towarzyszą temu praktycznie żadne emocje. Z pewnością inne są odczucia w VW Golfie GTI, czy R, ale przecież wiele jest samochodów cywilnych, które potrafią przynieść dużo frajdy z prowadzenia na co dzień. Golf 2.0 TDI do nich niestety nie należy.

Volkswagen znalazł jednak receptę na bestseller. Golf to samochód, do którego ktokolwiek wsiądzie, zawsze wyjdzie mniej lub bardziej zadowolony. To idealny kompromis, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. O ile hatchback z 380 litrowym bagażnikiem nie będzie idealnym wakacyjnym środkiem transportu dla 4-osobowej rodziny, to Variant ze swoimi 605 litrami nie będzie miał z tym najmniejszego problemu. Mimo tego, dalej jest samochodem o rozsądnych rozmiarach, którym można bez obaw przemieszczać się na co dzień po zatłoczonym mieście. Niemiecki priorytet funkcjonalności samochodu jest tutaj bardzo zauważalny i pewnie to przesądza o tym, że Golf jest wybierany przez miliony. Nie jest zabawką, to samochód z krwi i kości, który nie zawiedzie.

VW Golf Variant 2.0 TDI Highline

Przeczytaj więcej o naszej podróży Volskwagenem Golf Variant 2.0 TDI:

Link 1…
Link 2…

Dane Techniczne:

Napęd
Silnik: 2.0 TDI, wysokoprężny, turbodoładowany, R4
Pojemność: 1968 cm3
Moc maksymalna: 150 KM / 3500 rpm
Maks. moment Obr: 320 Nm / 1750-3000 rpm
Skrzynia biegów: 6-biegowa automatyczna dwusprzęgłowa DSG
Oś napędzana: przód
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4 562 / 1 799 / 1 481 mm
Rozstaw osi: 2635 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 605 – 1620
Masa własna: 1454 kg
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8,9 s
Prędkość maksymalna: 216 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 4,1 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 5,4 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 4,5 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 119

2 komentarze do wpisu „VW Golf Variant 2.0 TDI Highline – dla każdego podróżnika [TEST]”

  1. W dobie dalece zaawansowanego wychodzenia naprzeciw potrzebom klienta „Volkswagen” opracował – nomen omen – wariant ukierunkowany na blisko dookreśloną grupę odbiorców.
    Branie pod uwagę profilów konsumenckich, podczas gdy dekadami produkowane były auta „uniwersalne”, przemawia na wielką korzyść dla marki i najlepiej świadczy obok stosowania innowacyjnych technologii o jej progresie. 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.