Wybierając w dzisiejszych czasach nowego hatchbacka możemy pójść w wielu różnych kierunkach. Jedni pójdą konserwatywną ścieżką w stronę Volkswagena Golfa czy Hondy Civic, inni natomiast będą starali się poszukać czegoś, czego nie spotyka się na naszych ulicach aż tak często. Jednym z takich aut jest z pewnością nowa Mazda 3.

Zacznijmy może od silnika. Do testu otrzymaliśmy model z 2-litrowym benzynowym motorem o mocy 165 KM. Wolnossąca jednostka SkyAktiv-G to zupełnie nowa konstrukcja, która, według producenta, spala o 20% mniej paliwa a jej moment obrotowy jest wyższy o 15%. Co to oznacza w praktyce? Średnie spalanie na poziomie 6 litrów benzyny na każde 100 kilometrów w cyklu mieszanym to bardzo dobry wynik! Oczywiście bez problemu możemy spalanie podnieść jeżdżąc mniej oszczędnie. 165 koni i 210 niutonometrów daje całkiem niezłe osiągi. Sprint do setki zajmuje około 8 sekund, natomiast prędkość maksymalna wynosi 210 km/h. Mamy więc do czynienia z bardzo ciekawym kompromisem między oszczędnością a delikatnym sportowym zacięciem.

Manualna 6-biegowa przekładnia została również poprawiona względem poprzedniej wersji. Bardzo płynna i lekka zmiana biegów pozwala na agresywniejszą jazdę i szybkie wrzucanie kolejnych przełożeń, a ten samochód bardzo zachęca do niegrzecznych zachowań. Na szczęście zawieszenie na to pozwala i Mazdą bardzo pewnie można wchodzić w ostre zakręty i czerpać z tego frajdę. Równocześnie jazda po polskich dziurawych drogach nie jest uciążliwa i spokojna podróż przebiegnie wygodnie.

Nowa Mazda 3 zdecydowanie należy do samochodów, które mogą się podobać. Nowa filozofia projektowa japońskiego producenta, nazwana KODO, polega na sportowej i dynamicznej stylizacji nadwozia. Samochód wygląda świetnie, jedynym minusem jest to, że tak bardzo przypomina większą siostrę- “szóstkę”. W testowym egzemplarzu, do dopełnienia sportowego charakteru, zabrakło mi większych felg. 16-calowe obręcze z oponami o wysokim profilu nie należą do najciekawszych, jednak zapewniają odpowiedni komfort na polskich drogach.

We wnętrzu Mazdy 3 czułem się bardzo dobrze. Kierownica, mieszek drążka zmiany biegów oraz hamulca ręcznego przyozdobiono czerwoną nicią, co dodaje charakteru. Lakierowane na czarno oraz srebrno wstawki również przyjemnie uatrakcyjniają wnętrze. Dosyć głębokie fotele zapewniają kompromis między wygodą oraz trzymaniem bocznym podczas pokonywania zakrętów. Jeśli chodzi o interfejs systemu multimedialnego jest on bardzo ciekawie zaprojektowany. Wygląda nowocześnie i jest bardzo czytelny. Sterowanie wszystkimi funkcjami zapewnia dżojstik umieszczony na tunelu centralnym, jest to chyba najwygodniejsze rozwiązanie z możliwych. Wszystkie informacje wyświetlane są na 7-calowym ekranie, który jest dotykowy tylko w momencie gdy auto stoi w miejscu. Wystaje on niestety z deski rozdzielczej i aż się prosi o opcję chowania go do środka tak jak na przykład dzieje się to w Audi A3. Zaletą natomiast jest fakt, że nie zrezygnowano ze standardowego odtwarzacza płyt CD, co ma miejsce już u niektórych producentów, którzy zapominają o tym elemencie wyposażenia na korzyść portów USB czy wejść AUX. Często jednak brakuje tam opcji przesłuchania świeżo zakupionej w sklepie płyty z ulubioną muzyką. Tutaj tego problemu nie ma, a dodatkowo mamy możliwość odtwarzania multimediów z dwóch portów USB oraz slotu kart pamięci SD. Pojemność bagażnika to 364 litry, natomiast po złożeniu oparcia tylnej kanapy pojemność ta wzrasta do 1250 litrów.

Przed odebraniem tego samochodu na test miałem mieszane uczucia, z jednej strony krążyły głosy że jest to świetne auto, z kolei inna grupa ludzi była nim zawiedziona. Sam nie wiedziałem już czego się spodziewać. Nowa Mazda 3 okazała się jednak świetnym samochodem, bardzo dobrą alternatywą dla konkurencji, którą szczerze mogę polecić osobom szukającym nowego auta. Za tak wyposażony egzemplarz trzeba zapłacić około 87 tysięcy złotych, jednak ceny zaczynają się już od 72,500 złotych. Pod maskę Mazdy nie zamówimy silnika wysokoprężnego. Stwierdzono, że ‘trójka’ byłaby wtedy zbyt droga.

Dane Techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy, wolnossący, R4
Pojemność: 1998 cm3
Oś napędzana: przód
Moc maksymalna: 165 KM / 6000 rpm
Maks. moment Obr: 210 Nm / 4000 rpm
Skrzynia biegów: manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4 465 / 2 053 / 1 450 mm
Rozstaw osi: 2700 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 364 – 1250
Masa własna: 1218 kg
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8,2 s
Prędkość maksymalna: 210 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5,0 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7,8 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6,1 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 51 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 135

4 komentarze
  1. Prezencja rumaka pełnej krwi. Dumna miejska arystokratka! 😉
    Ze zwykłą sobie japońską precyzją wykonania i charakterem wpasowującym wprost w “złoty środek” powinna bez trudu zrobić furorę. 🙂

  2. Ta Mazda ma coś z mojej Toyoty. Zderzaki w innym odcieniu niż reszta karoserii 🙂

  3. Hey! Ten model mazdy przedstawia się równie smakowicie co SUBARU Impreza STI, które jest do zgarnięcia w konkursie za jedno doładowanie! Po więcej informacji zapraszam na: http://bit.ly/1CN0yN4 Powodzenia !!!

Komentowanie zostało wyłączone.