Przez pewien okres stan liczbowy punktów karnych na moim koncie wynosił prawie 20 punktów. Oczywisty strach przed utratą prawa jazdy wiele mnie nauczył; zacząłem jeździć wolniej i bezpieczniej, co pozytywnie wpłynęło na mój portfel.

Po roku punkty przedawniły się, a nawyki “dobrej jazdy” pozostały we krwi na dobre. Niestety, radość z czystego konta nie trwała długo. W pewne piękne majowe popołudnie otrzymałem mandat w wysokości 500 złotych i 10 punktów karnych za zbyt szybką jazdę po zjeździe z drogi szybkiego ruchu. Ustawiłem 130 km/h na tempomacie w Hondzie Civic 1,6 diesel i hulaj dusza; znikąd pojawiło się ograniczenie do 70 km/h i patrol policji. Trudno – poniosłem zasłużoną karę.

Mandat karny

Uznałem jednak, że muszę w końcu coś z tym zrobić, bo kiedyś przyjdzie moment, że pożegnam licencję na prowadzenie samochodów, choćby przez głupi niefart. CB radio odpada, bo przesiadam się z jednego auta testowego do drugiego, więc noszenie całego osprzętu CB radia w torbie/przy sobie mija się z celem. Korzystanie z antyradarów jest z kolei nielegalne.

Wtem dowiedziałem się o Yanosiku – bardzo popularnej i legalnej aplikacji na telefon, która informuje o kontrolach policyjnych, wypadkach i fotoradarach. Czy całkowicie darmowa aplikacja może być pomocna podczas podróżowania? Postanowiłem to sprawdzić, poświęcić jeden dzień na test i wybrać się w trasę. I gdy już miałem wyjeżdżać, o uszy obiły mi się nazwy – AutoRadar i iCoyote – też darmowe i też łatwe do ściągnięcia na smartfona. Dlaczego więc nie porównać wszystkich trzech aplikacji?

Tak więc „mój” Lexus został wzbogacony o 3 smartfony z systemami, które mają mnie ostrzegać o wszelakich „niespodziankach”. Tak obładowany „antyradarami” raczej nie powinienem przeoczyć żadnej kontroli policyjnej. Sprawdźmy, która z tych aplikacji sprawdzi się najlepiej.

MotoFilm

Let’s go!

Cały osprzęt postanowiłem zamontować do rodzinnego auta, jakim tym razem okazał się Lexus IS. Nie ma co ukrywać, podłączenie tego wszystkiego wymagało trochę wysiłku i dodatkowego sprzętu pod postacią kilku ładowarek i uchwytów przyczepianych do przedniej szyby. Po zakończonym sukcesem montażu, wnętrze Lexusa było bardziej okablowane niż ma to miejsce w przeciętnej taksówce stojącej pod warszawskim Dworcem Centralnym, a ja z powodzeniem mógłbym wczuć się w rolę taryfiarza w skórzanej kamizelce.

Wybrałem jedną z najbardziej patrolowanych tras na północy kraju – DK6. Przejechałem dystans prawie 150 km z Gdańska do Słupska, korzystając z obwodnicy Trójmiasta w porannych godzinach szczytu – 6-8. Ilość masztów na tej trasie wynosi 11, a i o kontrolę nie jest tu trudno.

Mapa google

Wydawać by się mogło, że skoro mam aż trzy różne aplikacje informujące mnie o niebezpieczeństwie pod postacią fotoradarów i nieoznakowanych patroli policyjnych, to mogę mknąć do przodu bez ryzyka otrzymania mandatu i występowania w telewizyjnych show typu „Drogówka”, czy „Uwaga Pirat”. W tym jednak miejscu należy przytoczyć pewną adnotację, w której mowa, że wspomniane aplikacje nie zapewniają stuprocentowej ochrony przed policją!

Już po kilku kilometrach okazało się, że obsługa wszystkich trzech aplikacji jest prosta jak konstrukcja radzieckiego czołgu oraz, że cała trójka doskonale radzi sobie z wykrywaniem stałych osiedleń fotoradarów. Przed każdym z nich telefony zaczynały piszczeć ostrzegając mnie przed pamiątkowym zdjęciem z podróży. Jeśli zastanawiacie się, czy ostrzeżenie jest wystarczająco donośne to w tym momencie możecie odetchnąć z ulgą – tak. Słychać doskonale, ale o sytuacji najlepiej i najczęściej informował Yanosik. Na korzyść iCoyote przemawia fakt, że informuje o lokalizacji fotoradaru, a mianowicie czy stoi on po lewej czy prawej stronie jezdni.

Antyradar
od lewej: iCoyote, Yanosik, Autoradar

Inaczej wygląda jednak sprawa wykrywania jeżdżących patroli w odblaskowych kamizelkach. Tutaj zdecydowanie przoduje popularny Yanosik. Dzieje się tak za sprawą ogromnej społeczności (z rana kilkadziesiąt tysięcy osób online!), jaka korzysta z karpackiego zbójnika. Zasada jest prosta. Im więcej ludzi jest w trybie online, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś natrafił na „miśki” i uprzejmie doniósł o tym reszcie użytkowników. AutoRadar za sprawą niewielkiej liczby użytkowników ma problem ze wskazaniem patrolu policyjnego. Na pewno jest to spowodowane faktem, iż ta aplikacja jest nowością na naszym rynku. No cóż, może w przyszłości będzie lepiej.

Yanosik poinformował najlepiej i jako jedyny w tym przypadku
Yanosik poinformował najlepiej i jako jedyny w tym przypadku

No dobrze, ale jak wygląda sprawa z innymi zagrożeniami niż bystrzaki w niebieskich mundurach? Przecież wszystkie wymienione wyżej aplikacje są legalne z uwagi na to, że nie są adresowane do piratów drogowych, lecz do osób chcących znać kolejne kilometry swojej drogi i ustrzec się przed niepotrzebnymi utrudnieniami pod postacią remontów, strajków, czy wcześniejszych wypadków. Pod tym względem również trzeba uznać wyższość Yanosika. Mając go przyczepionego do deski rozdzielczej mojego Lexusa, gdy widziałem jakieś niekorzystne zdarzenie na trasie wystarczyło, że tylko jednym ruchem ręki dotykałem wyświetlacz telefonu w odpowiednim miejscu i już. Magiczny system przekazuje innym użytkownikom o zaistniałym problemie. Nie najgorzej radził też sobie w tym przypadku iCoyote. Podobnie jak Yanosik, ma on bowiem funkcję, mówiącą ile czasu upłynęło od zgłoszenia utrudnienia, a co za tym idzie można się samemu domyślić, czy jest ono jeszcze aktualne. Często się zdarza, że systemy informują o niebezpieczeństwie, mimo iż zostało one już dawno usunięte.

Ja też informuje!
Ja też informuje!

Odniosłem wrażenie, że komunikaty Yanosika były najczęstsze i mimo kilku wpadek, spisywał się on najlepiej. To właśnie ta aplikacji zdobyła moje zaufanie. Kolejnym argumentem jest jej dostępność i cena, a w zasadzie jej brak.

Na pewno znajdzie się kilku społeczników mówiących, że opisywane przeze mnie trzy aplikacje są dziełem szatana i jawnym narzędziem niekryjących się piratów drogowych. Taka postawa nie jest dobra. Aby użyć odpowiedniego argumentu przytoczę fakt, iż osoby używające Yanosika, AutoRadaru, czy Coyote’a, częściej ściągają nogę z gazu, co przynajmniej teoretycznie implikuje wniosek o bezpiecznej jeździe.

Skuteczność?

W teście najlepiej spisał się Yanosik. Na bieżąco otrzymywałem informacje na temat fotoradarów czy policji. Wskazał na trasie wszystkie fotoradary (11) i utrudnienia (czasem nawet przesadne – awaria samochodu jako wypadek…), dzięki czemu do celu dojechałem bez mandatu. Tak sprawne działanie jest możliwe dzięki ogromnej społeczności, która ochoczo informuje o wszelkich niespodziankach na drogach. Po prostu czujesz, że nie jesteś sam – bez względu na drogę i godzinę.

iCoyote także działa poprawnie – skuteczność w tym przypadku jest gorsza niż Yanosika. O wszystkich fotoradarach wiedziałem od razu, ale kontrole policyjne to loteria – z iCoyote korzysta po prostu dużo mniej użytkowników; poza większymi miastami i często uczęszczanymi drogami są to jednostki.

Na trasie trafiłem na dwie suszarki. Yanosik poinformował o obu. iCoyote “złapał” jedną, a Autoradar nie wskazał ani jednej.

Wybór aplikacji na dzień dzisiejszy wydaje się więc chyba prosty?

Yanosik

91 komentarzy
      1. Coyote działa w Polsce i za granica 😉 to nie tylko apka ale tez urzadzenia i producenci pojazdów

      2. Bzdura!!! Yanosik też działa za granicą. Tylko, że nie ma tam użytkowników więc nie ma zgłoszeń i przez to nie ma sensu go tam używać. Ale działa. Przetestowane.

        1. ale jak yanosik aplikacja ma dzialac na granica?? nie ma mapy, ani zadnych danych nawet stacjonarnych fotoradarów?? nie mówiąc o kosztach korzystania z aplikacji w roamingu. Coyote urzadzenie ma w cenie roaming.

          1. Wasnie dlatego ne korzystam z Yanosika, bo często jeżdzę po Europie i co wtedy? Nie działa, a W Niemczech bardzo popularne odcinkowe kontrole prędkości, więc wole być ubezpieczony. A na Wyspach cięzko dopatrzyć się fotoradarów, więc panowie najlepiej wybierać program sprawdzony i ceniony przez setki tysięcy kierowców. A taki jest własnie iCoyote

          2. artur.. ale test był przeprowadzany w Polsce, a tu yanosik jest najskuteczniejszy. co mi po tym, że coyote działa w Anglii, Francji, czy na Honolulu, jak chcę się uchronić przed mandatami u nas. coyote w tym momencie nie ma żadnej skuteczności

          3. romek a co to ma do rzeczy? To znaczy że jesteś kierowcą tylko w Polsce a za granicą jeździsz na rowerze? Chciałem podkreslić w tym komentarzu skuteczność i przewage jaką ma iCoyote nad Yanosikem. To troche ograniczone postrzeganie, ale nie bede się z tym kłócił.Mylisz się twierdząc że iCoyote nie ma u nas żadnej skuteczności bo jak dotąd wskazuje mi z powodzeniem wszystkie skauty. Zresztą Ci którzy przetestują aplikacje sami docenią jej zalety. Bo czy w Polsce czy za granicą jest po prostu sprawdzona i wierz mi kierowcy z długoletnim stażem, niezawodna.

    1. Niestety ostatnio złapali mnie panowie na Słowacji – 60 euro mandatu (Yanosik i tak był wyłączony – brak roamingu), a w Polsce dzięki Yanosikowi udało mi się przejechać bez żadnych “łapanek” 🙂

    1. Potwierdzam 🙂 Sam się zdziwiłem jak podróżując z przodu co chwilę słyszałem dobrze mi znane ostrzeżenie o patrolach i fotoradarach 🙂

    2. Może używają Flotisa, wersji Yanosika dla firm do monitorowania floty? 😉

    1. Ale ludzik z pierwszego mijanego auta też dał znać co i jak! Dziękujemy.

  1. bezwzględna wyższość yanosika nad innymi rozwiązaniami tego typu, osobiście potwierdzam jego skuteczność

  2. zgadzam się z testem w 100 %. yanosik największa społeczność – największa skuteczność 😉

  3. Moim zdaniem bez wątpienia Yanosik jest najlepszy. Kto nie wierzy niech wyjedzie z nim w trasę to się przekona.

  4. więcej takich testów Panie Sebastianie. dziś sam wsiadam w auto i sprawdzę skuteczność tych rozwiązań 😉

  5. u mnie wygrywa coyote, m.in. dlatego że zamiast spamu mam wszystkie niezbędne informacje o trasie
    również polecam wyprobowac tą aplikację

  6. Przez kilka lat używałem yanosika, ale chciałem wypróbować czegoś innego, wieć śćiągnąłem coyote. Podoba mi się to, że wyniki zgłaszane do coyote są filtrowane (a do yanosika nie!), ale jeszcze zbyt krótko używam tej aplikacji, zeby wydać ostateczny osąd.

  7. coyote kusił nowościami w aplikacji, ale po co mi aplikacja która nie działa…codziennie pokonuje około 300 km na drogach niekoniecznie blisko dużych miast i zależy mi na informacji o pałkach, a jedynie yanosik wykazywał się skutecznością. Trzeba się zastanowić co ma sens? Bajery i szmery, czy skuteczność.

  8. z tego co widzę aplikacja iCoyote jest dostępna od kilku dni, a yanosik ponad 3 lata, iCoyote jest zdecydowanie ładniejszy i łatwiejszy w obsłudze, nie ma reklam, brakuje jeszcze użytkowników, ale w tym tempie to wkrótce będzie lepszy od yanosika

    1. wygląd to nie wszystko, IMHO ważniejsza jest skuteczność, a Yanosik ma najwyższą – ma najwięcej użytkowników. estetycznie zresztą też daje radę, ale dla mnie to nie jest takie istotne. ale generalnie co kto woli

      1. Wiadomo, że wazniejsza jest skuteczność, co prawda iCoyote używam zaledwie od paru dni, ale jak na razie wszystko sprawnie działa. Żeby najlepiej porównać, trzeba samemu spróbować obu aplikacji. Ja tak zrobiłem i na razie testowanie iCoyote idzie nieźle.

        1. Tomek, co idzie nieźle? system podaje stałą liczbę coyotów przed moim autem, a zgłoszeń co do kontroli policji żadnych. Możesz mi to wytłumaczyć?? może masz inaczej?

          1. Podoba mi się to, ze informuje Cie o skautach przed Tobą i odległości od danego samochodu, masz przez to pewność że trasą porusza się ktoś i czy zgłoszenia mogły być przez danego użytkownika potwierdzone. Ze zgłoszeń co do kontroli na razie miałem jedno, ale w sumie dopiero się rozkręcają, wieć myśle, ze będzie lepiej.

          2. Hmm… ogólnie każdy ma swój gust ale co mi po aplikacji gdy będzie mało użytkowników lub w tej chwili darmowa a za jakiś czas wyślij sms albo płatność online yanosik już jest bardzo długo i bez opłat ciekawe czy też po takim czasie i coyote będzie bez opłat ja również z ciekawości testuje w wielkopolsce i Yanosik wygrywa.

        2. Jak testujesz w Warszawie to każda aplikacja będzie dobra jedz gdzieś na zadupie to jak na razie sam się dziwie że Yanosik aż tak dobrze działa.

  9. yanosik działa za granica a to ze nie ma mapy to nic nie szkodzi i tak podaje on odległość od zdarzenia no i już człowiek jest czujny ,tak ze używajcie go tez

    1. Yanosik może też mieć mapę poza Polską – to decyzja firmy Flotis, że nie ma (dużo mniejsza liczba użytkowników). Na pewno może mieć mapę “przejazdową”, czyli wszystkie główne drogi bez dokładnej w miastach. Po prostu użytkownicy musieli by zgłaszać, że jest taka potrzeba oraz musi istnieć bardzo tani roaming.

  10. dobry poczciwy yanek… ile to już razy dał znać o “lodówce” robiącej zdjęcia zza krzaków.

  11. po dwudniowym testowaniem wyniki podobne do do tego testu, z tym, że coyote nie poinformował o niczym innym jak fotoradar…yanosik najlepszy!

  12. Ja jeżdżę na Yanosiku już ponad 2 lata. Mam go w służbowym jako flotis i kiedy się przesiadałem do swojej bryki czegoś mi brakowało. Teraz mam go w telefonie ilekroć przesiadam się do swojego. I bez punktu karnego po prawie 100 tys za kółkiem w tym czasie.

  13. A nikt już nie wie o SpeedAlarmie – pierwszej takiej aplikacji na wiele systemów. Była jedyna przed Yanosikiem, a także potem przez co najmniej rok najlepsza, bo sprawdzałem wiele razy oba. Tylko ubyło użytkowników i coraz słabiej już działa.

    1. SpeedAlarm umarł na własne życzenie: popatrz na cennik, i nie dziw się, że nie ma już kto zgłaszać zagrożeń – a bez społeczności takie aplikacje nie mają sensu. Można było zostawić wybór: reklamy albo abonament.

  14. Zapomnieliście jeszcze o jednym globalnym graczu Waze, którego podobno ostatnio kupiło Google.

  15. yanek ma swoje wkurzające reklamy, ale póki co nie mam zamiaru ryzykowac wpadki na innych apkach, mają za mało zgłoszeń albo ich brak….

  16. dobrze że są różne aplikacje, firmy coraz bardziej będą się starać a my coraz bardziej korzystac, najnowsza wersja iCoyote wg mnie powala

  17. zapomnieliście o NAVIEXPERCIE! Nawet w wersji darmowej (brak abonamentu) informuje o “zagrożeniach” na trasie w postaci fotobudek, miśków w krzakach, zdarzeń drogowych itd. Dodatkowo wyswietla mapę na której “rysuje” warstwę traffic mówiącą o szybkości poruszania się na danym odcinku (korki). Wszystko to mamy ZA DARMO i BEZ REKLAM. Uważam że warto sprawdzić, tym bardziej że dostępny jest na Androida, Windowsphone i iOS

    1. Baza Naviexperta jest ta sama co w Ryśku i na trasie Olsztyn Toruń 3 zdarzenia nie były wcześniej zgłoszone a w Tańcu w tym samym czasie brak 1. Też porównywałem apki. Tylko światłami dali Mi znać wspołużytkownicy drogi. Na CB
      cisza.

  18. Moi drodzy YANOSIK to jedyne rozwiazanie ktore działa – coyote probuje od roku i nadal ma prawie zero skutecznosci a ta pseudo darmowa apka to podpucha – chca nałapac uzytkowników (frajerów) a pozniej bedziemy bulić francuzom po 11,99 euro miesiecznie jak to jest we francji. Nie ma sesnu nabijac im kasy. Wiec óbcie jak chcecie ale ja płacić nie zamierzam zostaję przy Yanosiku

  19. Maciek nie wierzyłem co piszesz ale sprawdziłem
    rzeczywiscie france kroją swoich na ponad 10 euraków miesiecznie wiec pewnie i nas za chwile beda chcieli wiec niech spier… a!
    korzystajmy wiec z yanka co jest polski działający i za darmo!

    1. coś za coś… możliwe, że będzie płatne. system musi jakoś zarabiać na siebie. yanosik ma reklamy, a coyote będzie płatne. akurat nie to powinno być wyznacznikem przy wyborze, ale skuteczność, a yanosik jest tu o wiele mocniejszy

  20. Nie mam nic przeciwko by rzeczywiście pojawiały się aplikacje które będą nam pomagać na drodze ale nasuwa mi się tylko jedno pytanie czy lepiej mieć np 4 aplikacje po 25tys użytkowników czy 100tys na 1 aplikacji ?? jeżeli by te 2 aplikacje połączyły swoją bazę danych to by było extra a tak będzie podział z użytkownikami co wpłynie negatywnie na skuteczność dlatego sobie sami przemyślcie mam nadzieje ze i w yanosiku wprowadzą coś by dogodzić wam z rozwiązaniami Icoyote ale osobiście zostaje przy yanosiku był 1 jest najwięcej użytkowników w tej chwili i sprawdza się w mniejszych miejscowościach ponieważ kibicuje tym aplikacją i mam CB radio taka aplikacja nas nie kosztuje co kupno radyjka i anteny i jest o wiele wygodniejsza dlatego warto i ja polecam. (co do icoyote skoro coś za granicą jest płatne to pewnie po jakimś czasie będzie i u nas jednak nie dam sobie ręki uciąć że tak będzie.)

    1. zgadzam się z tobą, coyote kusi wieloma elementami, ale yanek jest póki co bezkonkurencyjny

  21. przydał się test, apka już wybrana na nową trasę na majówkę, oczywiście yanosik 😉

  22. podobno francuska alternatywa kradnie zgłoszenia yankowi… na forum yanosika pojawiła się informacja o kradzieży danych…

  23. extra funkcja icoyote informowania o tym czy radar jest na naszym pasie , czy nakierowany na pas przeciwny ! plus dla icoyote, bo nigdzie tego nie ma, a takie info są znaczące

  24. yanosik ostatnio dodał wiele nowych funkcji, które jeszcze są chyba w beta testach bo nie działają w pełni, ale ochrona przez policją nie zawodzi 😛

  25. pewnie było już 100 razy mówione,ale dla mnie to robi wielką różnice REKLAMY, spamy i inne zaśmiecające cos ekran w yanosiku, po co to ? z icoyote mam spokój, i tu widzę ze jako klient jestem najważniejszy, ja i komfort jazdy

    1. wole reklamy w yanosiku niż opłaty w coyocie, pewne to już jest, że będzie płatny, bo dlaczego miałby być darmowy w polsce jak na w całej UE jest płatny.

    2. najważniejsza jest społeczność, kiedy dużo ludzi korzysta to wiadomo, że będzie więcej zgłoszeń w systemie, a nie reklamy…..yanosik może się pochwalić największą

  26. wczoraj w trasie testowany yanosik i suszarka była w systemie zgłoszenie elegancko dostałem. jednego zgłoszenia nie było to dodałem i pózniej jakies podziękowanie dostałem. fajna sprawa

    1. podziękowania chyba z automatu idą, jak siępotwierdzi, yanosik stara się budowac społeczność na zasadzie kierowcy dla kierowców

  27. bez porównania wiadomo, że nowe aplikacje będą miały ciężej w teście, mniej uzytkowników, każda ma coś,czego inna nie ma, ale i tak mój wybór padł na yanka

    1. coyote okłamuje z liczbą użytkowników, ostatnio odpaliłem ich apkę na dwóch telefonach i na jednym pokazywało mi 10, a na drugim 2 … zonk

      1. taki test dziś znalazłem na youtubie, jakaś laska przetestowała i coyote podawał dwie różne wartości o ilości użytkownikó online 😛

  28. Myślę że jak ktoś balansuje przy 20 pkt to go obładowanie 4 smartphonami nie uratuje.
    W każdym razie chciałbym zobaczyć kolesia z drogówki który was łapie i widzi pozaklejaną szybę elektronicznymi zabawkami.

  29. u mnie icoyote się sprawdza, to info o liczbie użytkowników jest aż tak potrzebne, bo zdarzenia są weryfikowane i nigdy się nie było żadnego fałszywego zdarzenia

  30. Szczerze
    mówiąc to z zadnego nie byłem zadowolony i tak naprawde dopiero teraz jak
    poszedłem w stone nowości a mianowicie aplikacji Rysiek to jakoś czuje
    największe zadowolenie jeśli chodzi własnie o tą aplikacje.

  31. Najpierw zakupiłem Yanosika, ale po wielu sytuacjach w których się nie sprawdził(np. zbieżność powiadomień z tym co faktycznie dzieje się na drodze) postanowiłem przerzucić się na Coyote, i szczerze powiem, jeżdżę od ponad miesiąca i bez zarzutu!

    1. nie mogę uruchomić tego, ale patrząc na wynik testu to podejrzewam, że słabszy

  32. teraz yanosik po zmianie interfejsu jest najlepszy pod względem wyglądu i skuteczności. gratki!

  33. ciekawy test, proponuję nowy. Duże zmiany nastały na rynku jak i w samych apliakcjach. Yanosik wprowadził omijanie korków, można by przetestować apliakcje pod tym kontem.

  34. “karpackiego” zbójnika ? chyba poznańskiego 😉

    1. yanosik
    2. rysiek
    3. waze
    4. autoradar
    5. icoyote

    I dłuugo ta lista się nie zmieni. Chyba, że automapa pójdzie po rozum do głowy i wbuduje autoradar w automapie. To być może namiesza na rynku ostrzegaczy. A tak szkoda, bo pomysł autoradar jako osobnej aplikacji pada trupem.

    Interesującą apką jest izraelski “pomysł” waze ale raczej nie zadomowi się tak dobrze jako ostrzegacz. Bardzo niebezpieczne jest używane tej aplikacji w roli ostrzegacza podczas jazdy. Za dużo okienek, za długo trzeba klikać i zbyt precyzyjnie, by wprowadzić proste zgłoszenie jak policja czy zagrożenie. W USA działa głosowe wprowadzanie i to jest przyszłość dla takich apek, być może kiedyś zadziała dla innych języków. Jako nawigacja waze zdobywa sobie coraz większe uznanie wśród użytkowników za swoją innowacyjność. Aczkolwiek programiści tutaj nie spieszą się już z wydawaniem kolejnych wersji, odkąd dostali granty od google 🙂

    Yanosik ze swoją łatwością wprowadzania zdarzeń bezapelacyjnie wygrywa. Mogliby jeszcze poprawić wsparcie na linii user – support bo to kuleje. Użytkownicy nie mogą doprosić się prostych poprawek, które programiście zajmują godzinę pracy a ten zdąży jeszcze kawę wypić.

  35. Fajna sprawa z Yanosika korzystam już dawno, obecnie miałem ochotę przesiąść się dla testu na iCoyote, mimo że art. stary to skutecznie mnie zniechęcił.

  36. tak, wybór aplikacji jest prosty: jechać zgodnie z przepisami, nie patrzeć na telefon, nie pisać smsów, nie ścigać się z debilami. Zaręczam, że wszędzie się dojedzie 5 minut po zasuwającym debilu i dłużej się będzie żyło o jakieś kilka lat z powodu mniejszego stresu!

Komentowanie zostało wyłączone.