Ten egzemplarz Range Rover Sport na zdjęciu powyżej miał przejechane zaledwie 805 km… To świeżutka sztuka, która jakimś cudem wpadła… no właśnie. Uznajmy to za większa dziurę.

Kierowca nie odniósł poważniejszych ran. Nie wiemy jednak, w jakich okolicznościach doszło do tego incydentu. I chyba nie chcemy wiedzieć.

Źródło: Metro.co.uk