Gdy myślisz Volvo, myślisz…? Bezpieczny. Komfortowy. Dojrzały? To najczęściej przypisywane szwedzkiej marce cechy. Jako, że to mój pierwszy tak długi kontakt z Volvo, przez tydzień za kierownicą zastanowiłem się, ile w tych stereotypach jest prawdy. Posłużył mi do tego bestseller polskiego rynku – model XC60.

Szwedzka marka, jako symbol bezpieczeństwa to skutek konsekwentnej strategii realizowanej przez długie lata. Wiele samochodów różnych marek dostaje obecnie maksymalne oceny w testach zderzeniowych. Bardzo liczne systemy bezpieczeństwa, którymi chwali się Volvo występują też w innych autach i najczęściej pojawiały się w nich wcześniej. Jednak z mnogością i skutecznością tych zastosowań oraz tym, jaki nacisk kładą na nie Szwedzi, nie da się polemizować.

Co zrobi za nas?

Za pioniera w zakresie bezpieczeństwa można uznać Mercedesa S różnych generacji wraz z poprzednikami. To tam po raz pierwszy pojawiły się: strefy zgniotu, poduszka powietrzna, pasy bezpieczeństwa, ABS, ESP… Volvo, choć nie pierwsze, zawsze starało się oferować najnowsze technologie. Widać to chociażby po XC60, które trafiło w moje ręce. Po pierwsze system City Safety (w standardzie!), który pozwoli uniknąć kolizji przy prędkości do 15 km/h lub zminimalizuje jej skutki aktywując hamulce i wyłączając przepustnicę przy wyższych prędkościach. Ponoć działa, zabrakło mi odwagi by sprawdzić…

Z pewnością przydatny jest system BLIS ostrzegający o samochodach w martwym polu lusterek. Równie pomocny, co irytujący przy wyprzedzaniu jest układ ostrzegający przed zjechaniem z pasa. Obok tego, Volvo robi wiele innych rzeczy – np. rozpoznaje znaki i wykrywa pieszych. Najfajniejszym i najprzydatniejszym systemem jest wg. mnie ostrzeganie o zbliżającym się samochodzie w sytuacji wyjeżdżania tyłem z parkingu. Komplet poduszek z kurtynami, dopracowane strefy zgniotu i wzmocnienia to już standard. Wystarczająco, by poczuć się bezpiecznie.

Komfort

Po samochodzie rozmiarów XC60 spodziewamy się, że będzie komfortowy. W tej kwestii nie zawodzi. Przy pierwszym kontakcie z fotelem, wręcz zachwyca. Nie dość, że zawieszony wysoko nad ziemią pozwala bez żadnej gimnastyki wślizgnąć się za kierownicę, to rozsiadamy się w nim jak w salonie. Mimo zauważalnej twardości siedziska, oparcie jest idealnie dopasowane do kształtu pleców. Nawet najdłuższe trasy nikomu nie pozwolą poczuć się zmęczonym. I doświadczy tego cały komplet pasażerów.

Konsekwentnie zestrojono zawieszenie. Wszelkie nierówności są tłumione wyjątkowo przyjemnie i sprężyście. Rzadko spotyka się taką kulturę pracy. Gdyby tego było mało, możemy wybierać z trzech trybów ustawień zawieszenia – Comfort, Sport i Advanced. Ten pierwszy, nawet mimo zastosowania dość niskiego profilu opon pozwala odnieść wrażenie bycia całkiem odizolowanym od drogi… Niestety, pomaga w tym też układ kierowniczy i zachowanie skrzyni biegów. Nie można ich zaliczyć do grupy sprawiających radość z jazdy. Raczej do tych nienarzucających się, zniechęcających do ostrzejszej jazdy. I właśnie dlatego spędziłem najwięcej czasu w trybie komfortowym. Sport i Advanced, choć zauważalnie twardsze, zwyczajnie do XC60 nie pasują.

Patrząc na dane, wydawać mogłoby się inaczej. Napęd na 4 koła, 215 KM i 440 Nm są w stanie skutecznie rozpędzić ten ważący dwie tony samochód. Pierwsza setka po nieco ponad 8 sekundach. Później daje o sobie znać duża powierzchnia przodu i prędkościomierz zatrzyma się na 205 km/h. Te okolice nie będą często odwiedzane. Po pierwsze, tak dynamiczna jazda skutkuje znacznym wzrostem zużycia paliwa. O ile jadąc przepisowo da się zmieścić w 7 litrach/100 km, przy prędkościach autostradowych komputer wskaże 9 i więcej. Po drugie dobrze wyciszona kabina ustąpi pędowi powietrza i wyższym obrotom silnika. Choć pięciocylindrowa jednostka diesla charakterystycznym brzmieniem sprawia ogromną przyjemność z jej słuchania, na dłuższą metę nie jest czymś pożądanym. Jadąc spokojnie osiągamy pełną satysfakcję.

Elegancja, dojrzałość

To kolejny schemat, w który świetnie wpisuje się Volvo XC60. Cały projekt to idealnie wyważony miks elegancji, klasyki i nowoczesności. Duży w tym udział opcjonalnego, brązowego lakieru. Tegoroczny face lifting sprawił, że dużo lepiej prezentuje się przód, z tyłu zaś zwracają uwagę dwie chromowane końcówki wydechu wpasowane w zderzak. Szkoda tylko, że to atrapy. Gdy stoi się obok, XC60 jest o wiele masywniejsze, niż wygląda na zdjęciach. Komentarza nie wymagają ogromne, dwudziestocalowe felgi. To po prostu pozycja obowiązkowa.

Wykonanie wnętrza stoi na najwyższym poziomie. Obcowanie z miękką skórą na fotelach i wszystkimi tworzywami daje wiele przyjemności. Drewniane lub aluminiowe wstawki nie są plastikowymi imitacjami. Cały styl jest charakterystyczny dla Volvo i sprawia, że we wnętrzu nie sposób czuć się źle. Tradycyjne zegary zastąpiono wyświetlaczem, który służy jednocześnie do obsługi rozbudowanego komputera pokładowego. Istnieje też możliwość zmiany motywów licznika. Opcjonalnie można zamówić rozbudowany system multimedialny pracujący na Androidzie. Plusem jest ogromna ilość aplikacji, z których można korzystać, w tym regularna przeglądarka internetowa. Minusem niestety szybkość jego działania.

Użytkowość

Z zewnątrz Volvo sprawia wrażenie dużego auta, ale wsiadając na tylny rząd siedzeń odnosi się inne wrażenie. Dla trójki lub osób powyżej 185 cm wzrostu będzie ciasno. Zauważyłem jednak, że sporo XC60 trafia w ręce młodych rodzin. I tu spisze się idealne. Opcjonalny pakiet rodzinny obejmuje zintegrowane z tylną kanapą siedziska dla dzieci. Ich praktyczności nie trzeba tłumaczyć. Dodatkowo otrzymujemy blokadę tylnych szyb i klamek tylko za naciśnięciem jednego przycisku. Koniec z przełączaniem dźwigienek blokad w drzwiach, których potem zapomina się wyłączyć.

Bagażnik o pojemności 495 litrów nie należy do największych w segmencie, ale tutaj też zastosowano praktyczne rozwiązania. Z pomocą przegrody otwieranej z podłogi można podzielić go na pół ograniczając przesuwanie się ładunków, lub wykorzystać haczyki na torebki.

W nocy – Active High Beam

Dużo uwagi należy się kolejnemu nowoczesnemu systemowi – asystentowi świateł drogowych. Tym razem nie ogranicza się on tylko do ich włączania i wyłączania, ale za pomocą komputera i czujników steruje przysłonami soczewek reflektorów. W praktyce jedziemy cały czas ‘na długich’, a automatyka wykrywając światła samochodów z naprzeciwka, lub jadących przed nami zakrywa tylko obszar, gdzie się znajdują, unikając oślepiania kierowców. Aktywne kierowanie snopami światła wygląda zadziwiająco i gwarantuje dobrą widoczność tego, co dzieje się na poboczach. Problem pojawia się wyłącznie, gdy auto naprzeciwko jest od nas dalej niż 700 m – to minimalna odległość potrzebna do wykrycia świateł. Warunki na polskich drogach są podobne do tych w Skandynawii. I trzeba przyznać, że przez 90% czasu ten system naprawdę działa i jest w stanie poprawić bezpieczeństwo.

Podsumowanie

Volvo XC60, jako samochód marki premium nie rozczarowuje. Stereotypy krążące o marce oddają rzeczywistość. Liczne rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa zdecydowanie zasługują na uwagę. Szwedzki SUV jest niewyczerpalnym źródłem komfortu podanym w atrakcyjnej, choć nie ekstrawaganckiej formie. Ciężko wytknąć mu jakiekolwiek poważniejsze wady. Nie należy do najtańszych, ale w zamian dostajemy produkt wysokiej jakości.

mariusz@motofilm.pl

Dane Techniczne:
Napęd:
Rodzaj silnika: wysokoprężny R5
Pojemność: 2400 cm3
Oś napędzana: obie, AWD
Moc maksymalna: 215 KM / 4000 rpm
Maks. moment obr.: 440 Nm / 1500-3000 rpm
Skrzynia biegów: 6-biegowa, automatyczna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4644/1891/1713 mm
Rozstaw osi: 2774 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 495/1455
Masa własna: 1921 kg
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8.3 s
Prędkość maksymalna: 205 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5.3l/100km (7)
Zużycie paliwa – miasto: 8.5l/100km (10.5)
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6.4l/100km (8.8)
Pojemność zbiornika paliwa: 70 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 169

Cena podstawowa – 134 300 zł
Cena testowanego egzemplarza – 256 280 zł

5 komentarzy
  1. Fotografia jak zwykle na wysokim poziomie.

    Co do Volvo – faktycznie świetnie wygląda w tej konfiguracji, ale młodych rodzin, które XC60 może kusić niestety na takie auto zazwyczaj nie stać.

  2. Wasze artyukły są za mocno cukierkowe….. W każdym samochodzie jaki dostaniecie do testów nie znajdziecie żadnych wad, wszystko pięknie kolorowo. Nudne jest czytanie tylko i wyłącznie pochlebych opini, a nie obiektywnych – takich tutaj brakuje

    1. Wczutując się dostrzeżesz podkreślone wady. Fakt, tekst ma pozytywny wydźwięk. Ale czy w samochodzie kierowanym do rodzin rozpaczać nad tragicznym czuciem układu kierowniczego i zbyt miękkim zawieszeniem? Każdemu samochodowi można wytknąć wady, ale nie bądźmy czepialscy 😉

Komentowanie zostało wyłączone.