Magnum MK5 2015Aktualnie na rynku nie brakuje małych, torowych zabawek. Mamy klasycznego Caterhama, i nowoczesne twory producentów jak KTM X-Bow, Bac Mono, czy wreszcie Ariel Atom. Do tego grona co chwila dołącza jakiś nowy gracz, a w tym tygodniu przyszedł czas najwyższy na oficjalną prezentacje kanadyjskiego Magnuma MK5.

Choć nazwa auta, a w zasadzie to już bolidu, nie jest zbyt wyszukana, dlatego firma nadrobiła tę stratę szeregiem innych atutów. Pierwszy z nich to mała masa sięgająca zaledwie 545 kilogramów. Ponadto za plecami kierowcy siedzi 4-cylindrowy silnik rozkręcający się do, uwaga aż 11 tysięcy obrotów na minutę! Pozwala to wygenerować 253 KM, co w połączeniu z mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu i sekwencyjnej przekładni o 5 przełożeniach gwarantuje znakomite osiągi.

Czas potrzebny MK5 do osiągnięcia trzycyfrowej prędkości wynosi 3,2 sekundy, a prędkość maksymalna sięga 240 km/h. Wydaje się to całkiem sporo, a zwłaszcza gdy pojazd na wyposażeniu standardowym jest oferowany bez przedniej szyby.

O odpowiedni kontakt samochodu z nawierzchnią dbają 18-calowe, superlekkie felgi obute w wyścigowe opony: 225/40 R18 przód i 265/35 R18 tył. Kolejnymi walorami Magnuma MK5 jest popychaczowe zawieszenie z regulowanymi stabilizatorami i wentylowane tarcze hamulcowe.

Wymiary zewnętrzne Magnuma MK5 to długość 3914 mm, szerokość 1884 i skromna wysokość 1069 mm. Za największą wygodę wewnątrz auta można uznać dwa sportowe siedzenia z 6-punktowymi pasami bezpieczeństwa oraz kilka elementów wykonanych z włókna węglowego. Najciekawsza wydaje się być sportowa kierownica o średnicy 310 mm obszyta wodoodpornym zamszem, w której skład wchodzi zintegrowany wyświetlacz pokazujący kilka wyścigowych parametrów jak przykładowo czas okrążenia.

Cena sugerowana przez producenta to 139 tysięcy dolarów plus podatki. Powstanie tylko 20 egzemplarzy Magnuma MK5, a pierwsze z nich powinny się znaleźć w garażach swoich klientów jeszcze przed 2014 rokiem.