To chyba najbardziej nielubiane auto świata po Fiacie Multipla. Dlaczego? Chyba dlatego, że można wyjechać z salonu tym pełnowymiarowym samochodem za mniej niż 30 tys. zł. A ludzie są przekonani, że jak coś jest tanie, to jest do kitu. Potem przyszła lawina subiektywnych opinii – jak to wygląda, jak to może jeździć, za takie pieniądze to nie samochód.

Słysząc takie opinie, Dacia przy pierwszym kontakcie mnie zaskoczyła. Nie postawiłem przed nią wygórowanych wymagań. Logicznie rzecz biorąc – samochód za 30 tys. nie może pod każdym względem dorównać samochodowi za chociażby 50. Decydując się na tańszą opcję powinniśmy być gotowi na wyrzeczenia – dzięki nim oszczędzamy. W tym przypadku nie było ich tak wiele, jak się spodziewałem.

Ewolucja bez rewolucji

Marka Dacia najwyraźniej ma się dobrze, bo jej gama modelowa z osamotnionego Logana pierwszej generacji rozrosła się do sześciu samochodów. W sierpniu na rynku pojawił się nowy Logan MCV. Poprzednia wersja była vanem zbudowanym na budżetowym sedanie. Teraz, gdy w ofercie jest Dokker i Lodgy, Logan MCV mógł stać się klasycznym kombi. Cała stylistyka uległa ewolucji. Kiedyś można było powiedzieć, że Dacia jest nieatrakcyjna. A teraz?

Dacia Logan MCV tył

Muszę przyznać, że zmiana im się udała. Cały pas przedni do mnie przemawia. Jest ładny, a w niebieskim nadwoziu w końcu może się pokazać młoda osoba. Bryła nie uległa znaczącej zmianie, Logan w dalszym ciągu jest wyższy niż szerszy, a efekt potęgują 15-to calowe felgi w tak dużych nadkolach. Niezmieniona bryła to zaleta, bo dzięki temu miejsca w środku dalej jest… dużo. Na przykład bagażnik o pojemności 573 l. Z pasażerów, tylko ten na środkowym miejscu z tyłu będzie miał za wąsko. Reszta jest wysoce zadowalająca.

Budżetowość

Wykończenie tej przestrzeni to zupełnie inna kwestia. To właśnie dlatego Logan jest najtańszym autem w Polsce w tym segmencie. I tego należy się spodziewać. Miękkie w środku są wyłącznie fotele. Wszystkie plastiki są twarde i dość toporne. Całe szczęście projekt konsoli nieco odświeżono. Widać przynależność Dacii do Renault. Większość przycisków, gałek, i wyświetlaczy wyciągnięto żywcem z Clio poprzedniej generacji. Mimo wszystko, jak na kompromisowe rozwiązanie, zapewnia odpowiednią funkcjonalność.

Dacia Logan MCV wnętrze

Jest kilka rzeczy, które mi przeszkadzały. Cały czas we wnętrzu ma się styczność z kierownicą, która nie należy do najprzyjemniejszych w dotyku. Nie ma też żadnego wyprofilowania, co może przyprawić o ból dłoni. Elektrycznych szyb tylnych nie da się obsłużyć z przodu. Kierunkowskazy nie mają opcji komfortowej (obecnie standard), a silnik benzynowy i diesla mają taki sam obrotomierz. Pozycja na fotelach przypomina trochę siedzenie na stołku. Nie można im zarzucić, że są niewygodne, ale spełniają wyłącznie swoją funkcję nie oferując nic dodatkowego. I taki chyba jest cały samochód. Jest narzędziem, które niczego nie udaje, a zwyczajnie wywiązuje się ze swoich codziennych zadań – przejazdu od A do B.

Na drodze

Pierwsze, co mnie zaskoczyło to silnik. Znana jednostka Renault 1.5 dCi o mocy 90 KM ma w Loganie rację bytu. Dacia i dynamika razem mogą brzmieć obco, ale to prawda. Wysoki moment obrotowy pozwala przyjemnie się odpychać, nawet przy wyższych prędkościach. Wyjątkowo ‘długo’ zestopniowano skrzynię biegów. W wielu autach jeżdżąc po mieście wykorzystuję szósty bieg. Tu wystarczała czwórka. Przy 110 km/h obrotomierz pokaże niecałe 2 tys. obrotów. I oszczędności na paliwie… 1400 km na zbiorniku 50 l brzmi dobrze? Tak, to nie żart. W mieście wystarczy 5 litrów, w trasie można osiągnąć wynik 3,5 litra/100km!

Dacia Logan MCV zegary

Jednak znów, nie można oczekiwać motoryzacyjnego uniesienia. Kierownica reaguje jak komputerowa – jest całkowicie oderwana od przedniej osi. Niefortunnie jest też dobrana siła wspomagania. Na parkingu i przy zawracaniu będzie wymagać dużej siły. Miękkie zawieszenie buja samochodem i nie zapewni wysokiego komfortu na dziurach.

W nowym ciele stary duch

Dacia Logan MCV oferuje niespotykany stosunek przestrzeni do ceny. Lifting odświeżył auto robiąc ukłon w stronę młodych osób szukających taniego, nowego samochodu. Traktując Logana jako narzędzie, można się nim cieszyć. Na pewno przyciągnie do siebie klienta flotowego szukającego taniego i funkcjonalnego auta.

Dacia Logan MCV bok

Zaglądając pod maskę i w szczeliny, od uszczelek po zawiasy widać rozwiązania z lat 90. W instrukcji obsługi znajdziemy informację o tym, jak wymienić żarówki. Całość wydaje się nieskomplikowana i tym samym powinna przeżyć wszystko. To taki samochód dla zwykłego człowieka, mówiący ‘nie’ obecnym trendom aut-jednorazówek. Ma swoje wady i trzeba przygotować się na wyrzeczenia. Ale to prawdopodobnie najlepsza opcja dla osób, które nie mają wielkich wymagań, a marzą o niedrogim aucie z salonu w starym stylu. Takich aut już nie robią, powiadają. A ja odpowiadam – robią. Dacie.

Na plus:
+ cena
+ przestronność
+ funkcjonalność
+ dynamiczny i oszczędny 1.5 dCi
+ prostota wykonania

Na minus:
– przeciętne właściwości jezdne
– zbyt mała siła wspomagania kierownicy
– twarde materiały w środku

Dane Techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: turbodiesel, R4
Pojemność: 1461 cm3
Oś napędzana: przednia
Moc maksymalna: 90 KM @ 3750 rpm
Maks. moment Obr: 220 Nm @ 1750 rpm
Skrzynia biegów: 5-biegowa manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4492/1733/1550 mm
Rozstaw osi: 2634 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 573/1518
Masa własna: 1059 kg
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 12.1 s
Prędkość maksymalna: 173 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 3.5 l/100km (3.5)
Zużycie paliwa – miasto: 4.3 l/100km (4.9)
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 3.8 l/100km (4.4)
Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 99

Cena podstawowej wersji – 33 900 zł
Cena testowanego egzemplarza – 58 480 zł

1 komentarz

Komentowanie zostało wyłączone.