Ferrari spłonęłoKażdy z nas wie, ze Ferrari produkuje samochody, które z pewnością rozgrzeją każdego kierowcę. W końcu już nie raz widzieliśmy włoskie supersamochody w kłębach dymu. Jeśli spodobał Wam się ten widok, to mamy kolejny film, którego bohaterem jest tym razem czerwone F430.

Do tragicznego zdarzenia doszło na Florydzie w Boca Raton, w zeszły piątek. Na wstępie lepiej zaznaczyć, że nikt nie ucierpiał oprócz pewnego czerwonego obiektu motoryzacyjnego, który jak widać, kontynuuje ogniste dzieło zaczęte przez inne modele marki.

Z wypowiedzi świadków wynika, że supersamochód zaczął się palić w okolicach godziny 15. Jako pierwsza, dym zauważyła pewna kelnerka, która na szczęście przytomnie pobiegła po kolegów, aby nagrali całe zdarzenie telefonem i koniecznie wstawili do internetu. Dzięki temu są jakieś dowody.

Jak na razie nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną nagłego zapłonu samochodu z Maranello, ale jak mówią źródła „sprawa jest badana”. Niestety nie wiemy jeszcze jak długo to potrwa i czy w ogóle poznamy finał tej historii.

Widać, że moda na płonące samochody jest ciągle na fali. Ostatnio nawet Brytyjczycy trochę pozazdrościli sławy Włochom, czego przykładem może być spalony Jaguar F-type.