Belgia to śmieszny kraj; śmieszne drogi, śmieszne stacje benzynowe i ludzie, którzy jak się napiją, potrafią czynić przeróżne cuda. Oto prosty przykład. Dwóch mężczyzn postanowiło ukraść pannie młodej samochód podczas ślubu. W tym celu oboje opuścili ucztę weselną w godzinach wieczornych i pojechali do domu panny młodej. Tam włamali się do Mini i pojechali na pole namiotowe w pobliżu Liège (zaledwie kilka kilometrów od miejsca kradzieży).

Następnego dnia panowie zostali zatrzymani przez policję. Oboje zasnęli w samochodzie i jak twierdzą, w dzień popełnienia przestępstwa byli tak pijani, że nie panowali nad swoim zachowaniem…

Niestety nie wiemy, jaką karę otrzymają.

Źródło: Vandaag.be

1 komentarz

Komentowanie zostało wyłączone.