Audi A3 Sportback

Karkołomnym zadaniem jest zaprezentowanie dziennikarzom auta, które od obecnego już na rynku modelu różni się tylko dodatkową parą drzwi. Dział w Audi zajmujący się tego typu imprezami jest jednak bardzo kreatywny i jak zwykle stanął na wysokości zadania.

Jak więc zaprezentowali auto, którego powstanie dyktowane jest głównie przez rynek, a nie emocje? Otóż zaproszono nas na sam koniec Polski, do Krynicy Zdroju.O ile dla organizatorów ciężkim zadaniem było wymyślenie ciekawej formy, o tyle dla nas, osób zaproszonych dosyć skomplikowany okazał się dojazd. Niektórzy wyjeżdżali o 1 w nocy, niektórzy dzień wcześniej z noclegiem. Ja wybrałem drugą opcję i zatrzymałem się w Krakowie, aby następnego dnia rano ruszyć w drogę i o 12 stawić się na miejscu. Wybór okazał się trafny. O godzinie 8 wpisałem w nawigację cel – Krynica. Z dwóch proponowanych tras wybrałem najkrótszą. Przede mną było 120 km nieznanej przeze mnie drogi. Zamiast banalnej trasy uwzględniającej autostradę A4, skierowałem się na Wieliczkę, a dalej na Limanową.

Cóż to była za fantastyczna podróż! Góry pokryte białym puchem, drzewa uginające się pod ciężarem lodu, a czarny asfalt dość rzadko wyglądał spod śniegu. Do tego multum zakrętów oraz widoki zapierające dech w piersiach. Co jakiś czas znaki ostrzegające przed serpentynami – przepraszam, ostrzeżenie?! Przecież to świetna wiadomość! Polskie góry zimą są piękne. Gdy jeszcze dodamy do tego delikatną mgłę oraz przebijające się przez nią promienie słońca, otrzymamy jeden z najpiękniejszych widoków jakie nasze oczy mogą przyjąć.

Dopiero po ponad trzech godzinach zameldowałem się w hotelu. 120 km i taki czas? Szczerze? Nie śpieszyło mi się wcale… Mała przekąska, coś ciepłego do picia i czas ruszać w dalszą drogę – tym razem za kierownicą Audi. Pierwszym elementem była mini-szkółka jazdy przednionapędowymi autami po śniegu. Pokazano nam jak samochód w takich warunkach zachowuje się z włączonymi, uśpionymi i zupełnie wyłączonymi systemami bezpieczeństwa.

Później spróbowaliśmy i my – podsterowność, podsterowność, puszczenie gazu, tyłek zaczyna nas wyprzedzać. I tak kilka razy. Cóż mogę powiedzieć? A3 zachowuje się tutaj tak jak każde inne auto – gdy zaczniemy za bardzo szarżować, dostaniemy kopniaka od trakcji, która w trymiga przywoła nas do porządku. Gdy natomiast wyłączymy ESP, bez trudu wprowadzimy auto w mniej lub bardziej kontrolowany poślizg. Uwieńczeniem kręcenia się w kółko po płycie stadionowej był slalom na czas – jak się później okazało, wygrany przeze mnie. Z czasem 22,56 s okazałem się być najlepszym nie tylko w naszej dwunastoosobowej grupie, ale nawet biorąc pod uwagę poprzednie. Podziw, poklask, szacun, rispekt!

Gdy już wszyscy odbyliśmy „trening”, przyszedł czas na wycieczkę i poważniejsze sprawdzenie nowego A3 Sportback. W praniu wyszło, że zaplanowana trasa miała prowadzić nie tylko przez Polskę, ale również przez przygraniczne terytorium Słowacji. Na początku zgubiliśmy się z kolegą – chciałoby się nawet rzec, że to dobrze. Nasze oczy po raz kolejny były raczone pięknymi widokami. Tym razem krętymi drogami mknęliśmy w świetle zachodzącego słońca.

Powrót na odpowiednią trasę ułatwiła nam nawigacja z bardzo prostą obsługą. Przydatny okazał się przycisk/touchpad, po którym wystarczyło przesuwać palcem aby ruszać mapą – za jego pomocą wpisywaliśmy również nazwę celu. Granicę przekroczyliśmy zaraz za miejscowością Muszynka i od razu wjechaliśmy na drogę pokrytą śniegiem. Widoki może i piękne, ale ciągle trzeba było uważać na prędkość – nigdy do końca nie było wiadomo, czy za szczytem nie znajdował się jakiś ostry zakręt. Minęliśmy nawet patrol policji, który akurat rozprawiał się z inną załogą A3.

Po przejechaniu przez parę miejscowości wróciliśmy do kraju. Kolejny etap przebiegał wzdłuż Popradu. Od częściowo zamarzniętej rzeki oddzielał nas tylko murek. Na szczęście nasze rajdowe zapędy studziła śliska nawierzchnia. Gdyby nie to, zapewne rozegralibyśmy etap jakiegoś odcinka specjalnego… Szczególnie, że bardzo energiczny duet silnika 1.8 TFSI o mocy 180 KM i skrzyni S-tronic bardzo do tego zachęcał. Nie wspominając o dobrym prowadzeniu i fajnej kierownicy…

Czas szybko zleciał, a my zawinęliśmy się z powrotem do hotelu, gdzie za chwilę mieliśmy uczestniczyć w konferencji. Była ona oczywiście nieporównywalnie krótsza od tej podczas omawiania odmiany trzydrzwiowej. Czym więc różni się od niej Sportback? Większym rozstawem osi o 58 mm oraz bagażnikiem o pojemności 380 l. Tak, to z grubsza wszystko.

Poza tym doszło tutaj parę uaktualnień. Mowa choćby o systemie MMI, w którym sprawdzić będziemy mogli odjazdy pociągu z najbliższej stacji, odloty czy przyloty samolotów, a nawet porównać ceny na okolicznych stacjach benzynowych. Bardzo ważną informacją jest to, że całość działa również w Polsce! Niestety cena nie należy do niskich – łącznie za MMI Navi+ z Audi Connect, zapłacimy około 13 000 zł.

Interesująca wydaje się być także propozycja A3 TCNG. To propozycja wyposażona w silnik spalinowy 1.4 o mocy 110KM zasilany gazem ziemnym lub e-gazem – ekologicznym paliwem wytwarzanym przez Audi. Zapowiadany kilometraż, który pokonamy jedynie na gazie przewidywany jest na 400 km. Kolejne 780 km zrobimy po zatankowaniu do pełna baku benzyną. Łącznie mamy wiec 1180 kg zasięgu. Trudno jednak wróżyć temu rozwiązaniu w tym momencie popularność w Polsce – w 2012 roku według IBRM Samar w naszym kraju sprzedano zaledwie… trzy sztuki zasilane CNG. To nawet mniej niż elektryków – one znalazły 30 nabywców.

Niestety wszystko, co dobre kiedyś się kończy. Również jazda nowym A3 Sportback. Czas podsumować wyjazd do Krynicy z Audi. A3 w odmianie Sportback jest naprawdę fajnym autem. Daje przyjemność z jazdy, jest komfortowe, ciche i pojemne. Dodatkowa para drzwi nie szpeci, a na pewno dodaje praktyczności. Sportback jest dla Audi bardzo ważnym autem, ponieważ stanowi znaczą sprzedaż całego modelu A3 jak i całej gamy producenta z Ingolstadt. Czy więc nowa generacja powtórzy sukces poprzednika? Nie widzę ku temu absolutnie żadnych przeciwskazań.

Mateusz Pietruszka
mateusz@motofilm.pl
zdjęcia: autor i Audi Polska


1 komentarz

Komentowanie zostało wyłączone.