Mazda MX-5 w automacie – czy może być równie ekscytująca jak w manualu? [TEST]

Kiedy dowiedziałem się, że w moje ręce trafi małe, dwumiejscowe auto z mocnym dwulitrowym silnikiem, lekką konstrukcją i napędem na tył na mojej twarzy pojawił się uśmiech i uczucie niecierpliwości. Ostatnio taki stan towarzyszył mi w dzieciństwie, kiedy czekałem na wymarzony prezent od Świętego Mikołaja. Oto samochód, który od ponad 20 lat jest absolutnym hitem sprzedaży i przez większość środowiska motoryzacyjnego uznawany za najlepsze auto segmentu H. Panie i panowie – oto Mazda MX-5, którą przez kilka dni pokonałem 1500 km po polskich drogach. Pozwoliło mi to dogłębnie poznać legendę tego japońskiego roadstera.

Bez wątpienia Mazda MX-5 należy do wąskiej grupy aut, o której mówi się, że posiadają duszę. W dzisiejszych czasach przeciętnemu Kowalskiemu ciężko odróżnić koreańskie czy japońskie auto od europejskiego. Nic w tym dziwnego, producenci aut w dobie kryzysu odkupują od siebie technologie i projekty, dzięki czemu na drogach mamy grono samochodów, którym brakuje indywidualizmu i od których wieje nudą. Mazda MX-5 jest kompletnym zaprzeczeniem tym trendom, ponieważ inżynierowie Mazdy od ponad 20 lat bazują na tych samych pomysłach stylistycznych i mechanicznych.

Mazda MX-5 2012 tył

W moje ręce wpadła trzecia generacja MX-5, która w 2009 roku przeszła facelifting. Zmiany obejmują m.in nowy kształt przednich reflektorów, upodabniające japońskiego roadstera do innych aut z rodziny Mazdy. Jednak bryła praktycznie nie różni się od poprzednich generacji. Owalna sylwetka, bardzo długa maska z przetłoczeniami i szerokim grillem, poszerzone nadkola i podwójny wydech to wizytówka MX-5. Dodając do tego 17-calowe felgi i bordowy lakier, testowany roadster staje się seksownym samochodem.

Zasiadając za sterami MX-5 poczujemy się wyjątkowo. Pozycja za kierownicą jest wręcz idealna. Twarde, skórzane siedzenia dobrze trzymają sylwetkę, a duże podświetlane na czerwono zegary dodają sportowego charakteru.

Deska rozdzielcza urządzona jest wręcz w spartańskim stylu. Aluminiowe akcenty rozweselają plastikowe wnętrze, które podczas pokonywania nierównej nawierzchni lubi czasem wydawać nieprzyjemne dźwięki. Nie znajdziemy tu luksusowego wyposażenia, jest jednak wszystko to, co być powinno: podgrzewane siedzenia, automatyczna klimatyzacja, bluetooth, zestaw audio BOSE ze zmieniarką na 6 płyt czy wielofunkcyjna skórzana kierownica, która świetnie leży w dłoniach.

Mazda MX-5 wnętrze

Denerwujący jest mało rozbudowany komputer pokładowy, który pokazuje jedynie średnie spalanie. Wnętrze jest urządzone ergonomicznie dzięki czemu obsługa kokpitu jest intuicyjna. Testowany egzemplarz wyposażony jest w trzyczęściowy automatycznie składany dach, który składa się w jedynie 12 sekund i nie zajmuje miejsca w bagażniku, o którym w tym teście pozwoliłem sobie tylko wspomnieć.

Testowany egzemplarz wyposażony jest w dwulitrową, rzędową jednostkę benzynową o mocy 160 KM i maksymalnym momencie obrotowym 188 Nm uzyskiwany przy 5000tys obr/min. Pozwala to na rozpędzenie ważącego około 1100 kg auta do pierwszej setki w czasie 7,9 sekundy. Wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na wartości 218 km/h. Dzięki takim parametrom wyprzedzanie nawet kilku samochodów na raz staje się bezstresowe.

Za przekazywanie mocy na tylne koła w testowanym roadsterze odpowiedzialna jest 6-biegowa AUTOMATYCZNA skrzynia biegów – tak to nie błąd. Na początku byłem przekonany, że zabije to całą radość z jazdy, jednak po pokonaniu pierwszych kilkunastu kilometrów, zmieniłem zdanie. Zmiana przełożeń jest szybka i precyzyjna, lecz czasami mamy wrażenie, że cały potencjał silnika nie jest wykorzystywany. W takiej sytuacji przełączmy skrzynię na tryb manualny, a za zmianę biegów odpowiedzialne są łopatki przy kierownicy. Jeżeli jednak naprawdę należysz do osób, które lubią zabawę biegami, polecam wybranie 6-stopniowej manualnej skrzyni. Mazda uwielbia gdy wciskamy pedał gazu, a wskazówka obrotów wędruje na czerwone pole; wówczas odwdzięcza się wspaniałym, agresywnym dźwiękiem silnika. Niestety nawet podczas spokojnej jazdy spalanie oscyluje w granicy 10,5l/100km, a przy bardziej dynamicznej wzrasta do ponad 11l/100km.

Mazda MX-5 od tyłu

Zawieszenie roadstera jest twarde. Radzę unikać najeżdżania na nierówne nawierzchnie, bo konsekwencją może być wypadnięcie dysku kręgosłupa i długa rehabilitacja. Na równych drogach auto prowadzi się genialnie. Duża w tym zasługa precyzyjnego układowi kierowniczemu.

Mówi się, że kto nie jeździł MX-5 nie wie co to radość z jazdy – potwierdzam w 100%. Dzięki równomiernemu rozłożeniu masy, nisko profilowym oponom i napędowi na tył samochód bez problemów wprowadzimy w poślizg, którego kontrola jest dziecinnie prosta. Podczas szybszej jazdy we wnętrzu robi się nieprzyzwoicie głośno, co podczas pokonywania dłuższych tras staje się trochę denerwujące. Jednak umówmy się, że najprzyjemniej roadsterem podróżuje się z otwartym dachem i prędkością nie przekraczającą 100km/h.

Za prezentowany egzemplarz trzeba zapłacić 112 700 zł. W zamian otrzymujemy nietuzinkowe auto z automatycznie składanym dachem, wyposażone w mocny silnik i napęd na tył. Poza tym, żaden inny roadster nie odda nam tych emocji w czasie jazdy co Mazda MX-5. Zgoda, nie jest to auto dla każdego. Pokochają go kierowcy którzy cenią sobie właściwości jezdne, radość z jazdy i indywidualizm. Jeżeli zapytacie mnie czy kupiłbym ten samochód, odpowiem – TAK. Zapewniam was, że jeżeli choć raz będziecie mieli przyjemność przejechać się Mazdą MX-5, będziecie wracać do tych chwil wielokrotnie.

Autorzy testu: Sebastian Rydzewski i Przemysław Plichta

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy
Pojemność: 1998cm3
Typ napędu: na tylne koła
Moc maksymalna: 160 KM
Maks. moment obr.: 188Nm
Skrzynia biegów: 6-biegowa, automatyczna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4020/1720/1245
Pojemność bagażnika w litrach: 150l
Masa własna: 1186kg
Rozstaw osi: 2330mm
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenia od 0 do 100 km/h: 8,5 s w teście
Prędkość maksymalna: 220 km/h w teście
Zużycie paliwa – trasa: 6,8l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 9,7l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 7,5l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 188
Cena testowanego egzemplarza – 112 700 zł

6 komentarzy do wpisu „Mazda MX-5 w automacie – czy może być równie ekscytująca jak w manualu? [TEST]”

  1. Posiadam mx5 poprzedniej generacji kupioną za kilkanaście tysięcy. Może nie jest to najlepszy samochód świata, ale z całą pewnością najlepszy, który można kupić za takie pieniądze.

  2. Co tu dużo mówić, po prostu klasyk wśród roadsterów. Tym bardziej Ci zazdroszczę, że miałeś okazję osobiście sobie pośmigać tym cackiem, bo ja niestety jeszcze nie. Ale nie miałbym nic przeciwko, żeby w przyszłości odłożyć trochę kasy i móc wstawić sobie MX-5 do garażu, a od czasu do czasu nawet trochę nim pojeździć 😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.