Lexus GS450h na torzeSamochody hybrydowe zawsze kojarzyły się ze statecznymi, powolnymi, mułowatymi, niewydolnymi, nijakimi i paskudnymi pojazdami. Lexus stara się ten stereotyp zmienić. Już CT200h o łącznej mocy 136 KM, którego w zeszłym roku testowaliśmy, jest wartym uwagi modelem. A co powiedzieć o 338-konnym GS450h? Cóż, jeszcze nie mieliśmy okazji nim jeździć, ale patrząc na wideo poniżej, auto te z powodzeniem zastępuje nawet… poranną kawę. Lexus udowodnił, że jazda hybrydą może wywoływać niesamowite emocje. Ale nie możemy jeszcze na to przytaknąć, dopóki sami nie otrzymamy szansy na jazdę testową.