Ford GT po wypadku w Brazylii

1000 KM pod maską nie czyni samochodu łatwiejszym w prowadzeniu. Przekonał się o tym właściciel Forda GT, który stracił panowanie nad autem przy wysokiej prędkości, obrócił się i uderzył w zaparkowaną Hondę.

Co ciekawe autor incydentu, który miał miejsce w brazylijskim Sao Paulo, podobnej kolizji doświadczył 3 lata temu. Ten sam Ford GT opuścił wówczas drogę prawdopodobnie również przez nadmierną prędkość. Sądzicie, że właściciel zdecyduje się na kolejną naprawę?

3 komentarze
  1. Wnioskujesz po show Clarksona? 🙂 Wbrew pozorom wcale nie jest takie awaryjne 🙂

  2. Wnioskuje to
    – po tym co mówił Clarkson
    – sam miałem w domu kilka typowo amerykańskich aut i wiem jak to jest 😉

Komentowanie zostało wyłączone.