lamborghini 15454 gloMimo faktu, iż włoski producent superaut znajduje się pod skrzydłami Volkswagen Group, znanego z doładowywania turbinami mniejszych i większych silników, Lamborghini stroni od tych “cywilizacyjnych” rozwiązań i ogłasza, że pozostaje wierne własnej filozofii. Włoska firma czerpie technologię przede wszystkim z Audi. Najważniejszym z przeszczepionych rozwiązań jest układ przeniesienia napędu na cztery koła, spopularyzowany przez producenta z Ingolstadt.

Jak mówi Stephan Winkelmann, prezes zarządu Lamborghini, włoska marka w najbliższym czasie nie zamierza dołączać do grona producentów, stosujących turbodoładowanie w swoich silnikach. Owszem, przedstawiciel marki nie zaprzecza, że kiedyś może to nastąpić, jednak w chwili obecnej prace Włochów opierają się głównie na dopracowywaniu wyrafinowanych wolnossących jednostek, które kultywują rasowe DNA Lamborghini.

Winkelmann zilustrował zamiary firmy, mówiąc o najnowszej generacji Gallardo, która mimo pojawienia się na rynku najwcześniej za 2 lata, definitywnie wyposażona będzie w wolnossący motor. Sytuacja może zmienić się dopiero z końcem trwającej dekady, kiedy wspomniany model będzie musiał zostać zastąpiony przez nowy wachlarz aut w palecie Lamborghini.

Via: Carscoop