2012 chevrolet camaro5541 gloKażdy z nas, jeśli nie uwielbia, to przynajmniej zna osoby, które na widok klasycznego muscle cara dałyby pokroić się żywcem. Jednym z takich aut, oprócz legendarnych Chargerów i Challengerów ze stajni Dodge’a, czy Mustanga od Forda, zdecydowanie jest Chevrolet Camaro.

Firma jest dumna ze swojej historii, dlatego przy mówieniu o nowym wcieleniu Camaro w najmocniejszej wersji ZL1, jako pierwsza informacja zawsze pojawia się ta, wspominająca o surowości oraz potędze modelu sprzed 43 lat. Pokazany po raz pierwszy w 2011 roku ZL1 w nowym wcieleniu powalił na kolana wiernym odwzorowaniem licznych charakterystycznych smaczków znanych z najwyższych wersji modeli z lat ’60.

Dziś wiemy już więcej na temat świeżego auta. Model, którego w Stanach Zjednoczonych będzie można kupić za niespełna 55 000 dolarów już wiosną, oferuje mechaniczny stek dla każdego miłośnika muscle carów. Z pojemności 6,2 litra wykrzesano aż 580 koni mechanicznych, które pozwalają osiągnąć setkę w około 4 sekundy i pędzić 290 km/h.

Brzmi przyjemnie, prawda? Ponadto inżynierowie z GM chwalą się, że nowe ZL1 jest najbardziej dopracowanym Camaro, jakie kiedykolwiek zjechało z linii produkcyjnej w Detroit. Co to znaczy? Po informacjach tego typu oraz pozostałych treściach zawartych w oficjalnych broszurach, możemy wnioskować, że Amerykanie chcą zawojować w znacznej mierze Europę. ZL1 poszło w ślady Corvette ZR1 i zostało dopracowane na niemieckiej legendzie, jaką niewątpliwie możemy nazwać tor Nürburgring. Chevrolet z dumą mówi o wynikach osiąganych na tym wymagającym obiekcie, podaje także rozkład mas (52%/48% odpowiednio na przód oraz tył), co również nie bywało czymś ważnym dla inżynierów zza oceanu.

Nowe Camaro ZL1 z pewnością zawojuje zarówno Europę jak i Amerykę. Przyzwoita, zawstydzająca konkurencję cena oraz pieczołowite dopracowanie auta może zwiastować naprawdę rewelacyjnie wyglądający produkt o nieziemskim klimacie oraz perfekcyjnych właściwościach jezdnych.

Via: Carscoop

6 komentarzy
  1. NIE TRAWIĘ AMERYKAŃSKICH – ale chciałbym pojeździć 😀
    Chociaż jak byłem w Affalterbach i zapytałem twórców SLS-a, czy wzorowali się na Dodge, odpowiedzieli, że tak…

  2. Wersja ZL1 jest fajniejsza niż ta zwykła i nie mam tu na myśli silniki, a wygląd. Wersja podstawowa wygląda jak klocek ociosany przez amerykańskiego farmera, za takie pieniądze to bym kupił lekko używane BMW M3 w wersji 4 drzwiowej;p

  3. Maciek tylko że jak postawisz koło siebie Camaro i M3 to Bmw bedzie wyglądało jak zabawka:D.

  4. “NIE TRAWIĘ AMERYKAŃSKICH” jaki on amerykański
    Przecież płyta podłogowa, zawieszenie itp w większości pochodzi od szalonego Australijczyka Holden’a/Vauxhall’a VXR8

  5. spoko, kierowca camaro by Cię pokroił, jak to Clarkson powiedział Chevym Camaro zawsze jeżdżą mordercy

Komentowanie zostało wyłączone.