ferrari f620 spyshots 06 glo

Zdjęcia szpiegowskie najnowszych modeli Ferrari nie należą do częstych wiadomości na motofilmie. Jakiś czas temu raczyliśmy was takimi znaleziskami z udziałem FF, dostępnego już w sprzedaży od dobrych kilku miesięcy. Firma z Maranello jednak nie próżnuje i w swojej fabryce przygotowuje następcę dla 599.

Auto, któremu przyjdzie konkurować najprawdopodobniej z Lamborghini Aventadorem, zostało niedawno napotkane przyodziane w dość obfity kamuflaż. Coś, czego jednak nie da się zbyt łatwo zakamuflować, to dźwięk silnika. Według świadków należy on do mocarnego V12. Plotki mówią o tym, że Ferrari wyciśnie z niego najprawdopodobniej ponad 700KM, czyniąc nowy model mocniejszym niż 599GTO i FF. Nieoficjalnie wiadomo też, iż następca od ziemi odpychać się będzie tylną osią, a pomagać mu w tym będzie siedmiobiegowa skrzynia automatyczna z dwoma sprzęgłami.

Na oficjalne informacje przyjdzie nam poczekać najprawdopodobniej do marcowych targów w Genewie. Do tego czasu dostaniemy zapewne jeszcze sporo innych zdjęć szpiegowskich. Tymczasem poniżej galeria z obecnymi.

Via: GTspirit

6 komentarzy
  1. Śmieszy mnie tytuł “Mamy zdjęcia szpiegowskie!”.
    Brzmi to tak jakby Wasz spy-photographer uchwycił nowy prototyp Ferrari i dopiero co przesłał świeże fotki a Wy mielibyście je na wyłączność. Tymczasem na zdjęciach widnieje watermark Autoblog.nl i domyślam się, że stamtąd skopiował je autor posta. Jakaż to trudność dostać te zdjęcia skoro pojawiły się już przed weekendem. Ekscytacja na wyrost, ale OK niech tytuł zachęca polskiego casual viewera/readera.
    Nie jestem grammar nazi, ale po przeczytaniu tego: “Dłuższy już czas temu raczyliśmy was takimi fotkami z udziałem FF, które można już kupować od trochę dłuższego czasu” i tego zdania: “Świadkowie wspominają o dźwięku silnika – to najprawdopodobniej V12, z którego Ferrari wyciśnie najprawdopodobniej ponad 700KM (…)” kilka wersów niżej: “Na oficjalne informacje przyjdzie nam najprawdopodobniej poczekać do marcowych targów w Genewie”.
    Nie wiem, czy ktoś to czyta przed publikacją, czy macie korektę, ale to nie jest nawet wersja work in progress. Powtórzenia, składnia do zmiany. Nie jestem polonistą, ale powyższy artykuł pozostawia wiele do życzenia.
    Mam nadzieję, że nie boicie się konstruktywnej krytyki.

  2. jasne, że się nie boimy. Dzięki i zaraz biorę się do przeredagowania 😉 Tytuł – cóż, jego zadaniem było zachęcenie właśnie do baczniejszego zwrócenia uwagi na ten post. Może jest w tym trochę “Faktu”, ale oj tam oj tam.

  3. @Ptr większość portali korzysta z wielu źródeł ze zdjęciami i informacjami stąd też znaki wodne na zdjęciach autorem zdjęć do tego materiału jest Car Pix Spionage więc i autoblog.nl je skopiował. Czepiasz się składni a sam nadużywasz obcojęzycznych zwrotów (spy-photographer, watermark, casual viewera/readera, grammar nazi, work in progress) a każde z nich ma odpowiednik w języku polskim, no może poza GRAMMAR NAZI które uważam za wyjątkowo debilny. Mam nadzieję że się konstruktywnej krytyki nie boisz

  4. @rlx
    Wybacz, te makaronizmy to dlatego, że piszę szybko. Częściej posługuję się angielskim, stąd naleciałości. Niemniej jednak nie jestem redaktorem, tylko komentującym.
    Dobrze wiem, że autoblog też skopiował zdjęcia. Doskonale wiem jak to wszystko działa.

Komentowanie zostało wyłączone.