Ferrari FF na gorąco proszę… [VIDEO]

ferrariffpozar gloOto drugi (zaraz po wypadku spowodowanym przez dziennikarza) nieszczęśliwy incydent z udziałem Ferrari FF. Według doniesień, 44-letni mężczyzna testował FF na autostradzie we Frankfurcie, gdy nagle usłyszał huk i zauważył płomienie wydobywające się z tylnej części włoskiego supercara. Kierowca zatrzymał się na poboczu, po czym musiał oglądać pieczone 370 000 euro.

W przeciwieństwie do Ferrari 458 Italia z centralnie umieszczonym silnikiem, która lubiła „popalić”, nie wiemy, co było przyczyną pożaru FF, ponieważ jednostka V12 znajduje się z przodu. Może Ferrari FF okazało się po prostu zbyt mało „gorące” dla kierowcy? Albo samo spaliło się ze wstydu, że odstaje od starszych braci?

Via: Carscoop

7 komentarzy do wpisu „Ferrari FF na gorąco proszę… [VIDEO]”

  1. 458 Miały ten sam problem o ile pamiętam w pierwszym roku spłonęło 10 a przyczyną „oficjalnie” był klej montażowy który się przegrzewał i odkształcał osłonę termiczną wydechu a dalej szło już samo. Czyżby nie wyciągnęli wniosków??

  2. to by było raczej nie do pomyślenia, by taka firma jaką jest Ferrari przeoczyło coś takiego znowu, myślę że będzie to odosobniony przypadek

  3. 370 tys euro. a taki bubel. Ciekawe czy mu zwroca auto czy to bedzie wina kierowcy, ze auto stanelo w plomieniach.

    Generalnie Ferrari są fajne, ale niewarte swojej ceny jak każde auto powyżej 200 tys.

Możliwość komentowania jest wyłączona.