fiat500abarthessesse gloAbarth 500, zwłaszcza, gdy jego wyposażony w pakiet wydajnościowy Esseesse generuje z 1,4-litrowego silnika 160 KM. Biorąc pod uwagę niewielką wagę włoskiego malucha, taka moc pozwala na uzyskiwanie naprawdę przyjemnych osiągów. Ale czy to wystarczy, by rzucić wyzwanie Subaru Impreza STI o mocy 300 KM?

Byłem zaskoczony, że mój Abarth potrafił siedzieć na ogonie zmodyfikowanego Subaru Impreza STI na torze” – powiedział kierowca “zmutowanej” pięćsetki.

Via: Carscoop

6 komentarzy
  1. taka pięćsetka ma fajny dzwięk, podejrzewam, że musi sprawiać wiele przyjemności z jazdy ale… nadal nie pobije żadnej imprezy nawet pierwszego lepszego sedana klasy średniej… i ten babski styl to niestety nie to…

    ale gdyby ciemniejsze kolory mroczniejszy styl, większa moc lepsze prowadzenie byłaby super

  2. jeśli chodzi o kolorek to fajny, u mnie pod uczelnią dokładnie taki sam Abarth w tym kolorze stoi wraz z Fabią RS i Cooperem S

  3. 500 fajna tylko obstawiam że tam po 1h śmigania takim Abarth esseesse po naszych drogach kręgosłup do wymiany. :/

  4. Wcale nie jest tak źle. Bywa twardo, ale nie aż tak tragicznie. Da się przyzwyczaić. I tak – daje przeogromną przyjemność z jazdy. Nie ma w sobie chyba nic z damskiego auta. 160KM w takim aucie wystarczy. Uwierzcie. Przyspieszenie jest wystarczające i wprawia w zakłopotanie innych użytkowników drogi. Mile go wspominam. Jedynym minusem jest brak możliwości wyłączenia ESP.

Komentowanie zostało wyłączone.