bmwm5onrussia75 gloMówi się, że w Rosji lepiej jest dany odcinek przejechać szybciej, niż bezpieczniej, bo prędzej czy później i tak coś pójdzie nie tak… A tak na poważnie, oto kolejny dowód, że przepisy ruchu drogowego w państwie zwanym “stanem umysłu” są jedynie sugestią dla kierowców. Potwierdza to m.in. ten kierowca BMW M5 o mocy 600 KM.

Pół biedy, jak trafi się jedynie jeden taki wariat na przestrzeni kilometra. Prawdziwy NFS robi się bowiem dopiero przy dwóch… a tutaj ma to miejsce od czwartej minuty. Jednak powiedzmy sobie szczerze – mając takie auto, ciężko jest jeździć inaczej.

* drugi filmik jest bonusikiem, również z Rosji:

4 komentarze
  1. Nie pasuje mi ten drewniany panel we wnętrzu M5, ale każdy ma swój gust. Świetny samochód, wspaniałe V10. Tym nie da się jeździć przepisowo.
    Z drugiej strony dziki kraj, którym rządzą służby a na ulicach panuje ten kto ma większy samochód i komu fabryka więcej dała.
    Rosja to stan umysłu. Jeśli stać cię na M lub AMG a najlepiej na SUVa z jednym z tych znaczków – jesteś kimś kto może więcej. Policją się nie przejmujesz, bo skorumpowana, nie straszny ci też zakaz parkowania.
    Polecam świetny test S600 AMG utrzymany w realiach post-komunistycznego kraju:
    http://www.youtube.com/watch?v=mFWkHNxejAw

  2. może ankieta:
    1)kto pochwala taką jazdę, chętnie by tak polatał?
    2)Kto chicałby aby za takie coś zabierane było prawko i areszt, do takiej jazdy są zamknięte tory

    ja oczywiście wybieram dwójkę, bo na polskich drogach też nie brakuje takich ignorantów. Mam nadzieję że z biegiem czasu będzie więcej radarów uniemożliwiających takie akcje, a policja wzorem zachodu będzie wyłapywać w ruchu cwaniako-miszczo-chamo-ćwierćinteligentów.

Komentowanie zostało wyłączone.