ferrari se 1 gloJeśli chodzi o wypadki egzotycznych samochodów, winna jest najczęściej nadmierna prędkość lub złe warunki na drodze, a czasem nawet jedno i drugie.

Ten incydent jest pod tym względem wyjątkowy. Kierowca Ferrari 360 Modena, które wleciało do wody na mieszczącej się w północnej części Adriatyku wyspie Pag nie szarżował, a warunki pogodowe były jak najbardziej sprzyjające. Jak więc doszło do tego wypadku?

Według lokalnych mediów, w tył Ferrari wjechała furgonetka. A wiecie, czym się tłumaczył kierowca vana? Awarią hamulców…

Via: Carscoop

3 komentarze

Komentowanie zostało wyłączone.