wypadekff glo

Sweterek, białe polo, modne (chyba) okulary, fryzura i najnowsze Ferrari. To właśnie tak wygląda pierwsza osoba, która miała przyjemność/nieprzyjemność rozbić na prezentacji dla prasy nowiutkie FF w kolorze British Racing Green niebieskim. Wszystko okraszone właściwymi takiemu zdarzeniu słowami. Moja reakcja mogła być tylko jedna – śmiech!

Na jednej z krętych dróg, dziennikarz brytyjskiego Car, Jethro Bovingdon, podczas nagrywania materiału z wewnątrz auta, przypadkiem najechał na krawężnik. Skutkiem były podobno dwie pogięte felgi. Z tego, co mówi sam sprawca, Ferrari przyjęło całe to zdarzenie spokojnie. Poza tym całym incydentem, fajne klamki otwierania drzwi ma FF, co nie? Przypomnę tylko cenę tego cacka – 285 000 $.Update: Jak widać na zdjęciu poniżej, jedynie felgi uległy uszkodzeniu. Oglądając ten filmik myślałem raczej o czymś w stylu połamanego progu, może głębszych zarysowań z przodu… Ale słowo się rzekło – pierwsza kolizja FF za nami.

Via: Jalopnik

3 komentarze

Komentowanie zostało wyłączone.