09 evo opt gloJak się na szczęście okazuje, całą serię Evo uśmierciliśmy trochę za wcześnie. Trudno jednak nie być poruszonym przez informacje (bo nie nazwę ich plotkami) właśnie takiej treści pochodzące z pewnych źródeł.

Mitsubishi w miarę szybko wyłapało popłoch i wczoraj wypuściło małe sprostowanie na Facebooku i Tweeterze (trochę dłuższe). Czytamy w nich następująco:

W nawiązaniu do ostatnich publikowanych informacji pragniemy poinformować o tym, iż produkcja obecnego Lancera Evolution nie ulegnie zakończeniu wcześniej niż planowano. Jeśli chodzi o następcę, to będzie on odpowiedzią na sytuację panującą na rynku, przepisy i preferencje klientów.

Możemy być, więc mniej więcej pewni, że następca Evo powstanie. Pytanie tylko, w jakiej formie. Pod słowami mówiącymi o przepisach zapewne chodzi o normy środowiskowe. Nie zdziwię się, jeśli Japończycy postanowią zapakować do bagażnika baterie zasilające wspomagające silniki elektryczne. W zasadzie chyba nie mam nic przeciwko. Jeśli wszystko ukryją tak, że kierowca nie będzie mieć świadomości, że jedzie hybrydą i Evo nie straci swojego charakteru, to czemu nie. Dodatkowy, niemały moment obrotowy dostępny od 1000 obrotów to zaleta.

Wspomniane wiadomości od Mitsubishi znajdziecie tutaj: Facebook i Tweeter.

Via: Autoblog

2 komentarze

Komentowanie zostało wyłączone.