2012 bmw 6 series coupe 79 glo

Parę dni temu miała miejsce oficjalna, polska premiera BMW 6 Cabrio razem z przedstawieniem nowej ambasadorki marki u nas w kraju – Małgorzaty Sochy. Telewizji za bardzo nie oglądam, więc musiałem szukać po Google grafika, kto to (warto było w sumie).

Ale ten news trochę o czym innym. Też o premierze, ale nie polskiej, nie cabrio i bez ładnej ambasadorki. Mam na myśli po prostu BMW serii 6. To chyba rzadkość, że najpierw do sprzedaży wchodzi wersja ze składanym dachem. Zagłębmy się trochę w detale.Otóż BMW serii 6 jest oparte na koncepcyjnym modelu BMW Concept 6 Series Coupe. To dzieło autorstwa Adriana van Hooydonka, który zastąpił w 2009 Chrisa Bangle’a. Zmianę ręki projektanta widać gołym okiem. Nowe 6 wygląda zupełnie inaczej niż poprzednik. Auta mają zupełnie inne wyrazy twarzy i zadki.

Wchodząc w szczegóły zauważymy, że te coupe 2+2 jest o 75mm dłuższe, 39mm szersze i 5mm niższe od auta, które zastępuje. Idąc dalej tropem liczb, zauważamy, że zwiększono rozstaw osi o 75cm i nie zmieniono pojemności bagażnika – cały czas wynosi 460 litrów (czyli więcej niż sporo).

Wnętrze, tutaj nie powinno być zaskoczenia – jest takie samo jak w kabriolecie. Nie skłamię również mówiąc, że wygląda bardzo podobnie do tych znanych z innych modeli BMW. Wrażenie natomiast robi coś. Coś, bo nie wiem jak to nazwać. Chodzi o te skórzane przejście z tunelu centralnego (siedzi tam m.in. kontroler iDrive) na osłonę poduszki pasażera. Całkiem niezłe, co nie? Już dla tego samego warto zawiesić oko na tej beemce.

2012 bmw 6 series coupe 79 glo
Przejdźmy do mięsa, czyli silników. Pod maskę 6 coupe nowy właściciel będzie mógł upchnąć jeden z dwóch motorów. Pierwszy to 3-litrowa, turbodoładowana, rzędowa szóstka dająca moc 320KM (5800rpm) i 450Nm momentu obrotowego (między 1300, a 4500rpm). Sprint od 0 do 100 zajmie 5,4s. Prędkość maksymalna to 250km/h (oczywiście ograniczona elektronicznie). Przewidywane spalanie – 7,7l/100km, a mi rośnie właśnie kaktus na głowie. Niektórych interesują oznaczenia – 640i, a nie jak w sumie nakazywałaby logika BMW 630i (chyba, że jest tu jakiś myk, o którym nie wiem).

Drugi silnik to 4,4-litrowe, podwójnie turbodoładowane V8. Udało się wykrzesać z niego 407KM (między 5500, a 6400 rpm) i 600Nm momentu obrotowego (między 1750, a 4500rpm). 650i rozpędzi się do 100km/h o 0,5 sekundy szybciej niż 640i – mówimy dokładnie o 4,9s. Prędkość maksymalna to ta sama historia, co powyżej – 250km/h ograniczone elektronicznie. Średnie spalanie wyniesie podobno 10,4l/100km.

W nowym 6 coupe nie napotkamy rewelacji, jeśli chodzi o napędzaną oś – tutaj również zajmie się tym tył. Całej operacji przenoszenia mocy z silnika na drogę będzie pośredniczyć ośmiobiegowa, automatyczna skrzynia biegów z łopatkami przy kierownicy. Są również informacje o tym, że 650i dostanie możliwość posiadania sześciobiegowego manuala.

Jeśli zakochaliście się w tym aucie już teraz, to BMW wystawi was na próbę cierpliwości. Nowe 6 Coupe pojawi się w europejskich salonach tej jesieni.

Poprzednia 6 była dla mnie autem bogatszych wielbicieli ortalionowej odzieży. Idealnie pasowały ich białe czapeczki do jazdy w tak wyglądającym kabriolecie. Za to następca wydaje się mieć obiecującą przyszłość. Ciekawe, co jednak z tego wyniknie. Przeciwników oceniania aut przez pryzmat ich właścicieli przepraszam, ale nie raz widziałem wyżej wspomnianą sytuację. Stąd te skojarzenia. Nowej 6 Coupe życzę wszystkiego najlepszego!

Via: Carscoop

1 komentarz

Komentowanie zostało wyłączone.