Carlsson również pojawił się w Genewie wraz ze swoją najnowszą, dość kontrowersyjną propozycją – modelem C25 o nazwie Royale. Oparty na Mercedesie SL65 AMG, C25 Royale zostanie wyprodukowany w zaledwie 25 egzemplarzach. Przedstawicielstwo firmy poinformowało, że do tej pory sprzedano już 6 sztuk, które trafią do klientów jeszcze w tym roku.

W porównaniu do seryjnego SL 65 AMG, Royale jest o 180 kilogramów lżejszy, głównie dzięki zastosowaniu materiałów z włókna węglowego. Dużo do powiedzenie w tej kwestii, mają też do powiedzenia ceramiczne tarcze hamulcowe, 50% lżejsze od tych standardowych w SL-u 65 AMG.

W wyposażeniu Carlssona C25 Royale znajdziemy system C-Tronic Suspension opracowany przez inżynierów Carlsson, który analizuje warunki drogowe i wybiera odpowiednie ustawienia. Na przykład, kiedy jedziemy po zwykłej polskiej drodze krajowej, samochód automatycznie się podnosi, w celu zapewnienia większego komfortu jazdy.

Pod maską Carlsson C25 Royale znajdziemy 753-konny silnik V12 o maksymalnym momencie obrotowym równym 1320 Nm, który pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w 3,7 sekundy. Wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na wartości 352 KM/H.

Via: Carscoops