Dokładna specyfikacja Koenigsegga Agera R

96148633585531109 gloStało się! Szwedzi nareszcie podali wszystkie informację odnośnie ich nowego super samochodu Agera R. Czekałem na to z wielką niecierpliwością od genewskich targów, a dziś mogę podać Wam na srebrnej tacy wszystkie cyferki, które razem z herbatką i ciasteczkami podał nam Koenigsegg.

Zacznijmy może od serca, czyli pięciolitrowej jednostki V8, która ma generować blisko 1 100 koni mechanicznych i moment obrotowy 1 200 Nm. Odpowiednim przełożeniem mocy zajmie się automatyczna, dwusprzęgłowa, siedmiostopniowa skrzynia, która pozwoli rozpędzić tego 1 330 kilogramowego wikinga do setki w 2.9 sekundy. Do 200 km/h potrzeba również nie wiele, bo zaledwie 7.5 sekundy. Prędkość maksymalna, która wynosi 390 km/h zostanie uzyskana jeśli odnajdziemy wystarczająco długi, prosty odcinek drogi.

Również imponujące w tym wypadku jest spalanie, które średnio wyniesie zaledwie 14.7 litra na sto kilometrów.
Nadwozie w Agerze R jest w całości wykonane z ultrawytrzymałego włókna węglowego, a dzięki licznym wlotom powietrza i innym aerodynamicznym bajerom przy 250 km/h do ziemi dociskać będzie go dodatkowe 300 kilogramów. Ponadto wyposażony został w adaptacyjne tylne skrzydło, zdejmowany twardy dach i agresywnie prezentujący się dyfuzor. Oprócz tego zauważyłem bagażnik dachowy, dzięki któremu możemy się wybrać na przykład na narty w szwajcarskie Alpy, jeśli nie zabraknie nam odwagi jechać nim po wąskich, górskich drogach.

Wnętrze kabiny również jest warte swojej ceny, o której powiem za chwil kilka. W środku kupujący otrzyma skórzaną tapicerkę, elektrycznie sterowane szyby, nawigację GPS, wyśmienity system audio, do którego możesz podpiąć swojego iPoda (coś dla Mateusza) lub zwykły pendrive USB. Jeśli to mało dla wymagającego klienta dostaje się jeszcze podgrzewane siedzenia, czteropunktowe pasy bezpieczeństwa niczym w rajdówce, kamerę cofania oraz nagie i surowe niczym szwedzki klimat elementy nadwozia wykonanego z carbonu.

Nadeszła pora, żeby porozmawiać o pieniądzach. Mimo, iż firma oficjalnie nie podała ceny, to najprawdopodobniej trzeba będzie wyłożyć okrągły milion euro. Cena jest dla zwykłego śmiertelnika przerażająca i niedostępna, ale w zamian otrzymujemy samochód niesamowity i ekscytujący z nieziemskimi osiągami. Czuć w nim motoryzacyjną pasję, dzięki której 22 letni Christian von Koenigsegg w 1994 zdecydował się na produkcję super samochodów. I ja to najbardziej kocham w motoryzacji! Wybitne jednostki, które dzięki spełnianiu swoich marzeń tworzą obiekty marzeń przeciętnego obywatela.

Via: WorldCarFans