lamborghini aventador lp700 4 01 gloOto nowe Lamborghini. Bardzo rzadko możemy tak mówić, więc postanowiłem użyć tutaj takiego trywialnego zwrotu. Tak, razem z salonem w Genewie, przyjechał Aventador LP700-4. Następca sławnego Murcielago nie ustępuje w żadnym momencie kroku swojemu poprzednikowi. Mało. Wygląda jeszcze bardziej wściekle, jest jeszcze mocniejszy i jeszcze bardziej zaawansowany.

Pod tylną klapą wita nas monstrualne 6,5-litrowe V12 o ogromnej mocy 691KM. Przyspieszenie od 0 do 100km/h nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z segmentem hiper – 2,9s. Maksymalny moment obrotowy wynoszący 690Nm osiągniemy ze wskazówką na 5000 obrotów. Jeden z projektantów zapewnia, że da się ruszyć nawet z piątki. Odradza jednak takie próby, ponieważ jak wiadomo, mogą się skończyć niemiło (awarią).

Przewidywana prędkość to 350km/h, ale nieoficjalnie wiadomo, że Aventador „idzie” dalej. O dziwo Lamborghini w swoim nowym cacku nie zamontowało dwusprzęgłowej skrzyni.  Ich nowy model zostanie wyposażony w skrzynię jednosprzęgłową. Dla wszystkich, którzy w tym momencie powiedzieli „eeee…” wspomnę o jednej liczbie – 50 milisekund. To czas, w jaki biegi będą zmieniane (tryb Corsa, czyli najbardziej „hardcorowy”). Jeśli zechcecie zatrzymać to całe szaleństwo, pomogą wam ogromne hamulce ceramiczne.

Wnętrze to coś nowego. Wygląda zupełnie inaczej niż dotychczasowe Lambo. Nowa kierownica i tunel środkowy dały powiew świeżości. Jednak chyba nie tylko ja mam odczucie, że pokrętła itp. pochodzą z Audi (tak wiem jak wiele wspólnego mają ze sobą Audi i Lambo). Nie powinno być, więc problemów z obsługą.

Aventador to nie tylko maszyna do nieziemskich osiągów. Może być wykorzystywany jako auto do codziennego użytku (nie licząc szerokości). Jego nos podwyższa się jeśli chcemy przejechać przez próg zwalniający lub wjechać do garażu bez narażania się na otarcia.

Spragnieni słońca powinni czekać na wersję roadster, która pojawi się za jakiś czas. Jeśli jednak uznacie, że bez składanego dachu jest ok, to przyjdzie wam wyłożyć ok. 370 000$.

Via: Autoblog

2 komentarze

Komentowanie zostało wyłączone.