ferrari gto 599 gloMamy nadzieję, że pamiętacie jeszcze ostatnią premierę nowego Ferrari. Właściwie to trudno zapomnieć o tak pikantnym aucie, jakim jest 599 GTO.

Te 670-konne monstrum można bez większego wahania porównać do najostrzejszej papryczki chili przyprawionej tabasco. Nie wszyscy są jednak w stanie zjeść taką papryczkę i nie wszyscy są w stanie poprowadzić takie auto. Tam, gdzie kończą się zdolności zwykłego zjadacza chleba, tam zaczyna się pole manewru dla prawdziwego kierowcy, a dokładniej mówiąc – głównego testera samochodów Ferrari Dario Benuzzi, który zabrał 599 GTO na tor Mugello.

Via: Carscoop