piescrash gloPotrącenie psa przez samochód kończy się zazwyczaj jego śmiercią. Nie tym razem – ten czworonóg, jak i kierowca pojazdu mogą mówić o wielkim szczęściu!

Anonimowy osobnik z San Diego, Chile, po uderzeniu w pieska był pewien, że ten nie żyje. Po 30 minutach pojechał więc do warsztatu w celu naprawy zepsutego zderzaka, a w nim… ten sam, wystraszony psiak, bez większych obrażeń, prócz złamanej nogi! Koniecznie obejrzyj wideo.



2 komentarze
  1. Jedyne z czego się cieszyć to fakt,że psiak przeżył i prawdopodobnie go wyleczono.Żal jednak do kierowcy,który NAWET NIE ZATRZYMAŁ SIĘ I NIE ZORIENTOWAŁ SIĘ CO POTRĄCIŁ I CZY POTRĄCIŁ żeby pomóc:/

  2. “potrącenie psa przez samochód kończy się zazwyczaj śmiercią” ha ha ha nie prawda
    a pozatym kierowca to durny głupek pojechał sobie “potrąciłeś zwierzę nie uciakaj!!!”

Komentowanie zostało wyłączone.