604181512056106173 gloCzas przemija – nikt z nas nie będzie żył wiecznie. Nie liczy się to, czy masz starego VW Golfa, czy najnowszego Mercedes SLS AMG, i tak samochodu do grobu nie zabierzesz.

Jednak żona Steve’a Marsh’a po jego śmierci postanowiła uczcić pasję swojego męża i zafundowała mu nagrobek z wygrawerowaną rzeźbą BMW M3 Cabrio. Steve był co prawda pracownikiem fabryki Forda, ale całe swoje życie poświęcił pasji do marki BMW. Koszt pomnika wyniósł $ 75 000 i został wykonany przez Chińczyków.

Pomysł ciekawy, ale mi osobiście średnio przypadł do gustu, bo jakie ma znaczenie samochód w obliczu śmierci. A wy co o tym sądzicie, Chcielibyście mieć taki grób?

Via: WorldCarFans

2 komentarze

Komentowanie zostało wyłączone.