renault clio 2016v 203km rs 2009 01 gloRenault Sport, to specjalny dział przygotowujący dla francuskiej marki sportowe wersje swoich aut. Właśnie takim przykładem jest prezentowany dziś Clio RS z benzynowym silnikiem o mocy 203 KM. Adrenalina gwarantowana.

Trzymając w ręku z elektroniczną kartę udałem się na parking gdzie zauważyłem żółte, jak “kurczak wielkanocny” Renault Clio w usportowionej wersji Renault Sport. Z przodu auto charakteryzuje się przyciemnianymi reflektorami i czarnym kolorem, środkowej części zderzaka o niespotykanym w innych wersjach kształcie. Bok, to zwarte trzydrzwiowe nadwozie gdzie w przednich nadkolach umieszczone są wloty powietrza, wspomagające chłodzenie silnika. Clio RS osadzone jest na siedemnastocalowych, pięcioramiennych alufelgach o bardzo ciekawym kształcie. Tył, to najczęściej oglądana część auta przez innych użytkowników dróg, posiada elegancką lotkę nad szybą na dole, zaś wbudowane są dwie okrągłe końcówki układu wydechowego oraz dyfuzor.

Sportowo
We wnętrzu zauważamy sporo elementów o charakterze sportowym, a są nimi pedały, skórzana kierownica, z żółtym paskiem, pokazującym środek. Cała deska rozdzielcza i zegary mają sportowy charakter. Wszystko jest w charakterze zółto-czarnej tonacji. Na samej górze, konsoli środkowej znajduje się centralnie umieszczony ekran nawigacji TomTom z bardzo dokładną mapą Polski. Niżej usytuowano bardzo proste w obsłudze „centrum dowodzenia” automatyczną klimatyzacją i radio CD/MP3 z możliwością podłączenia urządzenia przez wejście AUX.
Fotele to po prostu majstersztyk pod każdym względem. Ich wyprofilowane jest genialne a trzymanie boczne nie pozwala, aby nasze ciało choć na milimetr przesunęło gdziekolwiek indziej. Wspaniałe uczucie. Z przodu miejsca jest pod dostatkiem i każdy za nas znajdzie dla siebie odpowiednią pozycję do podróżowania. Tylna kanapa przeznaczona jest wyłącznie dla dwójki osób, aby dostać się tam musimy posiadać umiejętności akrobatyczne, ale tak naprawdę rzadko z tych miejsc będziemy korzystać. Podobnie, jak z bagażnika, który mimo sporej pojemności (288 litrów) posiada zbyt wysoki próg załadunkowy.
Jakość materiałów stoi na bardzo wysokim poziomie i do niczego nie mogę się przyczepić a żółte wstawki ożywiają środek i dając wiele słońca podczas pochmurnego dnia.

Szesnastozaworowy potwór
A teraz pora na “serce” prezentowanego auta, a jest nim benzynowa jednostka napędowa o pojemności 2 litrów. Silnik nie posiada żadnej turbiny, ani innych “wspomagaczy” po prostu jest, to najzwyklejsza szesnastozaworówka przygotowana przez specjalny dział Renault Sport osiągająca moc 203 KM.
Umieszczonym na desce rozdzielczej przyciskiem START-STOP odpalam silnik i do moich uszu nic szczególnego nie dobiega. Dodaję gazu i po przekroczeniu 3000-4000 obr./min. jednostka wydaje ciekawy basowy pomruk, który niejedną osobę potrafi uzależnić. Wrzucam jedynkę i powoli wytaczam się z parkingu widząc już, że czekają mnie, niesamowite wrażenia podczas powrotu do redakcji. Już pierwsze kilometry pokazały z jakim autem mam do czynienia. Jest bezkompromisowo sportowe. Wszystko jest twarde, jak kamień. Napęd przekazywany jest na przednie koła za pomocą sześciobiegowej, manualnej skrzyni biegów o bardzo krótkich przełożeniach, które zawsze wchodzą z lekkim oporem. Ten typ tak ma. Przyśpieszenie do pierwszej setki osiągam w niecałe 7 sekund. Zaraz powiecie, a co to za wynik, ale zapewniam Was, że uczucie podczas osiągania pierwszych 100 km/h jest piorunujące. Po wciśnięciu gazu momentalnie jesteśmy wciskani w fotel. Cudowne uczucie. Podobnie jest w chwili wyprzedzania innych pojazdów, a w tym samochodzie będzie często się to zdarzać, dzięki sporemu momentowi obrotowemu, który wynosi 215 Nm. Prędkość maksymalna według producenta wynosi 225 km/h i jest to w zupełności wystarczający wynik.
Zawieszenie zestrojono typowo sportowo, czyli twardo i jeszcze raz twardo. Samochód jest, jak gokart przyklejony do drogi. Wszystkie nierówności odczuwamy na swoich plecach, ale tak ma być. Dzięki tak dobranemu zawieszeniu Clio RS rewelacyjnie prowadzi się w każdych warunkach, a w szczególności po zakrętach, bo auto to po prostu uwielbia.
Układ kierowniczy z elektronicznym wspomaganiem dopasowuje się do prędkości, z którymi podróżujemy. Na parkingu działa delikatnie, zaś im większa prędkość tym bardziej usztywnia się dając zawsze poczucie pewnego panowania nad autem. Niestety wadą tego układu jest spora średnica zawracania, która wynosi aż 11 metrów.
W mieście spalanie oscyluje w granicach 12 litrów benzyny bezołowiowej, a na trasie potrafi spaść nawet o pięć litrów. Podczas całego testu średnie zużycie nie przekraczało 9 litrów na 100 kilometrów. Takie spalanie pozwala na pełnym 55 litrowym baku przejechać do 625 kilometrów.

Bezkompromisowo
Sportowa wersja Renault Clio jest szybka i twarda, a co najważniejsze daje niesamowite doznania podczas jazdy. A, to wszystko za niezbyt wygórowane pieniądze, bo podstawowa odmiana Clio RS to wydatek 86 200 zł, zaś wersja prezentowana z dodatkowym wyposażeniem tylko 103 100 zł. Uważam, że wszystko co otrzymujemy z tym autem, to jego cena nie wydaje się być wygórowana.

Plusy
+ Kolor nadwozia
+ Stylistyka auta
+ Rewelacyjnie wyprofilowane fotele
+ Jakość wykonania
+ Dynamiczny silnik

Minusy
– Niewygodne wsiadanie na tylną kanapę
– Średnica zawracania

Dane techniczne:
Pojemność silnika: 1998 ccm benzynowy
Moc: 203 KM przy 7100 obr./min
Moment obr.: 215 Nm przy 5400 obr./min
Skrzynia biegów: 6 biegowa, manualna
Napęd: przedni
0-100km/h: 6,9 sek.
Vmaks: 225 km/h
Zużycie paliwa: 11,3/6,4/8,2 [12,0/7,3/8,8 w teście] (l/100km) [miasto/poza miastem/cykl mieszany]
Pojemność baku: 55 litrów
Teoretyczny zasięg: 625 kilometrów
Wymiary: 4017/1769/1484 [długość/szerokość/wysokość] (w milimetrach)
Waga: 1204 kg
Ładowność: 486 kg
Pojemność bagażnika: 288/[b.d.] l [po rozłożeniu siedzeń]
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 3/4

Wyposażenie: wersja RS

dodatkowe wyposażenie: lakier metalik (+ 6 250 zł), zawieszenie Cup (+ 3 000 zł), pakiet komfort RS (+ 3 000 zł), radio CD MP3 4X20 W, Bluetooth, oddzielny wyświetlacz, pilot sterujący, złącze wejścia dodatkowego (+ 1 000 zł), Audio Connection Box (+ 500 zł), wnętrze z elementami żółtymi Renault Sport (+ 500 zł), zapalniczka i popielniczka (+ 60 zł), automatyczne włączanie świateł mijania (+ 100 zł), nawigacja Carminat Tom Tom (+ 1 990 zł), felgi 17 calowe (+ 500 zł)

Cena: 86 200 zł [wersja RS] 103 100 zł [wersja testowana]

Via: Artur Ławnik (dziennikarz MotoFilm.pl, Autotesty)

3 komentarze
  1. Przed face-lifingiem był nieco ładniejszy, nawet o niebo ładniejszy, a co do skrótu po angielsku RS toRenault Sport, a po polsku Raczej Szybki

  2. Nawet fajne autko dla ostrych kobiet.

    Fajnie tym sobie poszaleć… ponad 200 KM przy takiej masie…

    ISTNY SZATAN.

  3. Moim zdaniem auto dla kazdego kto oczekuje od auta czegos wiecej. Auto udane moim zdaniem pod kazdym wzgledem. Swietna stylistyka i masa wyrózników od wersji podstawowej ( w przeciwienstwie do VW czy Skody gdzie o sportowym charakterze auta swiadcza… felgi :D) Mały bolid wart jest swojej ceny

Komentowanie zostało wyłączone.