juke630 glo1Właśnie dziś, rozpoczynają się targi motoryzacyjne w Nowym Jorku, a wraz z nimi pokaz wielu zapowiedzianych premier. Jedną z najbardziej wyczekiwanych będzie nowy Nissan Juke.

Ten pokraczny crossover nie ma bliżej sprecyzowanego konkurenta, niektórzy widzą go w Kii Soul, inni w Suzuki SX4, a jeszcze inni w Fiacie Sedici. Jakich klientów chcą pozyskać Japończycy? Z pewnością tych, którzy urodzili się w innej galaktyce i nie bardzo wiedzą, jak działa samochód, ale chcą się MEGA wyróżniać na ulicach.

Zajmijmy się jednak tym, czym nie będą zajmowali się realni klienci tego auta – mechaniką. Pod maską zagości 1.6-litrowa turbodoładowana 4-rzedówka, i co nas bardzo zaskoczyło, nie ma tam żadnego elektrycznego silnika, który miałby wspomagać motor spalinowy. Jednostka napędowa będzie oferowała 180 koni mechanicznych przekazywanych na wszystkie 4 koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni manualnej lub automatycznej (CVT) z możliwością ustawienia trybu sportowego.

Wspomniany przeze mnie wcześniej napęd na obie osie jest w praktyce przekazywany za pośrednictwem komputera – on sam decyduje, jak właściwie rozdzielić napęd. W normalnych warunkach moc wędruje wyłącznie na przednią oś. Czy to dobre rozwiązanie? Na pewno nie w terenie, ale przecież Juke to auto miejskie, więc nie powinno być z tym problemu.

Ceny japońskiego Crossovera będą zaczynać się od 20 tysięcy dolarów.

Via: Autoblog