Pirelli zdominowało tegoroczne targi w Genewie

Dni prasowe Międzynarodowych Targów Motoryzacyjnych w Genewie już za nami. Pokazano mnóstwo nowych samochodów, zarówno w wersjach koncepcyjnych jak i gotowych do sprzedaży. Ale same auta to nie wszystko, często zapominamy o tym, w co obuto najgorętsze premiery targów samochodowych.

Jeden z producentów opon zaliczył w tym roku rekord, jeśli chodzi o liczbę samochodów, dla których stworzył ogumienie. Mowa o Pirelli, którego produktów użyło aż 60% supersamochodów, czyli aut, które najbardziej przyciągają uwagę odwiedzających. Dodatkowo te włoskie opony zamontowano również na co czwartym samochodzie segmentu premium.

BMW, Audi, Mercedes, Porsche, Ferrari, Lambo, Bentley, McLaren, Aston, Polestar czy nawet Pagani. Oni wszyscy zaopatrują się w ogumienie u Pirelli. Nic dziwnego, ponieważ to właśnie produkty z serii P Zero są znane na całym świecie ze swoich niesamowitych właściwości. Jest to światowa czołówka. Do tego od niedawna klienci mogą nieco ubarwić swoje samochody zamawiając opony z serii Color Edition.

Pirelli Color Edition

Największe gwiazdy genewskiego salonu używające opon Pirelli? Warto wspomnieć chociażby o McLarenie Senna, również w wyścigowej specyfikacji GTR. Kolejne nowości to najszybszy SUV na świecie – Lamborghini Urus, oraz niesamowity Huracan Performante Spyder. Wisienką na torcie jest chyba chorwacka gwiazda – Rimac Concept Two, którego silniki elektryczne generują łącznie ponad 1900 KM, dzięki czemu auto jest w stanie przyspieszyć do 100 km/h w czasie poniżej dwóch sekund! Prędkość maksymalna wynosi około 415 km/h. Przyznajcie, że przy takich osiągach odpowiednie ogumienie jest bardzo istotne.