Seat Arona w pełnej okazałości

Wycieki zdjęć gotowych samochodów z urzędu patentowego regularnie krzyżują plany producentów w sprawie podtrzymania atmosfery niepewności przed zapowiedzianą premierą. Tym razem padło na Seata.

Nowy miejski crossover Arona, który uplasuje się w gamie poniżej kompaktowej Ateci i zastąpi miejsce schodzącej Ibizy czwartej generacji w wersji kombi został oficjalnie zapowiedziany w połowie kwietnia w formie tajemniczego teasera. Przyłapany ostatnio testowy przedprodukcyjny egzemplarz z lekkim maskowaniem nadwozia jedynie potwierdził, że do premiery nowego modelu Seata zostało już najwyżej kilka tygodni. Niestety, dzisiejszy wyciek powoduje, że wygląd Arony nie jest już żadną tajemnicą.

2018 Seat Arona

Na dwóch ilustracjach z urzędu patentowego widać, iż nowy crossover hiszpańskiego producenta łączy elementy wyglądu z większej Ateci oraz zaprezentowanej ostatnio piątej generacji Ibizy. Nie jest to wielkim zaskoczeniem, gdyż Seat od lat nadaje swojej gamie modeli zbliżone i powtarzające się cechy wyglądu i nie inaczej będzie z miejską premierą tego producenta.

Arona kontynuuje ofensywę modelową Seata zbiegającą się z ofensywą całego koncernu Volkswagena, gdyż podobnie marka z Wolfsburga i Skoda planują przez najbliższy rok rozbudować swoje palety modelowe o nowe crossovery. Miejski crossover, którego prezentację oficjalnych informacji w internecie możemy się spodziewać już w najbliższym miesiącu, zmierzy się na rynku z takimi modelami, jak Opel Mokka X, Nissan Juke czy Renault Captur. To nie koniec – w przyszłym roku gamę producenta z półwyspu iberyjskiego domknie duży crossover klasy średniej, który otrzyma wedle spekulacji portalu AutoBild nazwę Alora i zastąpi vana Alhambra.

A samo zjawisko wycieku – nic nowego. Ofiarami tego powszechnego w dobie internetu i błyskawicznego rozprzestrzeniania się informacji procesu padają wszyscy producenci z całego globu. W podobny sposób w ostatnich latach niespodziewanie internauci z całego świata poznali wygląd m.in. Volkswagena Arteona, elektrycznego BMW i3 czy też nowego Espace’a. Wszystkie przypadki miały miejsce na długo przed prezentacją oficjalnych zdjęć. Co na to producenci? Liczą, że nikt nie widział i z mniejszym spokojem odliczają niecierpliwie dni do planowanej prezentacji.

źródło: motor1

  • Prezentuje się całkiem przyzwoicie