Niedawno pisaliśmy o kolejnej, drugiej już z rzędu zapowiedzi nowego miejskiego crossovera Hyundaia, który ochrzczony zostanie emblematem Kona. Producent nie ujawnił jeszcze oficjalnych zdjęć i poza dwoma teaserami zadowolić się mogliśmy dotychczas tylko zdjęciami szpiegowskimi gotowego modelu pod dość obfitym kamuflażem, jednak dzisiejsze zdarzenie rozwiało atmosferę tajemnicy. Trochę – na własne życzenie Hyundaia.

Producenci często wybierają czas na chwilę przed premierą, aby nakręcić w miejskiej scenerii reklamę nowego produktu. Zapominają jednak często, że w dobie smartfonów przejazd niezamaskowanym modelem przez miasto może być ryzykowny dla podtrzymania atmosfery oczekiwania na nowy model, którą tak pieczołowicie budują. W tej sposób w zeszłym roku chwilę przed premierą przyłapano niezamaskowaną nową Insignię, a tym razem – padło na Hyundaia i jego nowego crossovera.

Niezamaskowaną Konę w pełnej okazałości przyłapano dzisiaj na ulicach stolicy Portugalii, Lizbony podczas wspomnianych zdjęć do reklamy. Wprawnym okiem wykazał się znajdujący się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie czytelnik holenderskiego portalu Autoweek, który szybko przekazał portalowi zdjęcia Kony ukazujące nowego Hyundaia zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Design miejskiego crossovera niewątpliwie zasługuje na uznanie. Odważnie stylizowany pojazd odznacza się, najprawdopodobniej tylko w tej konkretnej specyfikacji, nakładkami na nadkola i zderzaki podkreślające bojowy wygląd, a także licznymi kształtem nadwozia będącym nawiązaniem do większego, kompaktowego Tucsona co szczególnie widać z tyłu.

Przód Kony wprowadza do Hyundaia powiew świeżości. Po raz pierwszy u marki widzimy bowiem estetykę dotychczas znaną m.in. z Nissana i Citroena. Południowokoreański producent uległ modzie na więcej, niż jeden poziom przednich świateł, przez co przód Kony zdobić będą umieszczone na linii maski wąskie, podłużne światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED połączone z kierunkowskazami, a niżej na linii grilla – nieco większe, światła drogowe.

Hyundai długo kazał czekać europejskim klientom na swoją propozycję w segmencie miejskich crossoverów,. Patrząc na powyższe zdjęcia, mimo marnej jakości, doceniamy odwagę, jaka towarzyszyła designerom przy okazji kreślenia linii najnowszego pojazdu producenta. Debiutująca na jesiennym Salonie we Frankfurcie Kona o ile otrzyma dobrze skalkulowane ceny ma szansę w przyszłym roku stać się jednym, z ważniejszych graczy w tym segmencie w Europie. Liczymy, że Hyundai w pełni wykorzysta potencjał tego modelu.

Źródło: carscoops, autoweek.nl