Nissan oficjalnie zapowiedział drugą odsłonę elektrycznego Leafa

Czas biegnie nieubłaganie i powoli starzeją się dotychczasowe wcielenia elektrycznych aut, które z dumą przed laty prezentowali tacy producenci, jak GM czy Nissan. Rok temu poznaliśmy już drugą generację Chevroleta Volta, teraz natomiast nadchodzi czas na drugą odsłonę japońskiej odpowiedzi na przystępny, elektryczny samochód – Nissana Leafa. Producent właśnie oficjalnie zapowiedział jego premierę.

Pierwsze wcielenie Nissana Leafa zadebiutowało już 7 lat temu, w 2010 roku. Producent promował swój model hasłem „zero emission” chwaląc się, jak żmudny proces konstrukcyjny przeszedł pierwszy w pełni elektryczny seryjny pojazd Nissana, zanim ujrzał on ostatecznie światło dzienne. Trzeba przyznać, że japońska marka wybrała idealny moment na prezentację Leafa. Wtedy właśnie elektryczne samochody stawały się powoli coraz mniej ekscentryczną innowacją i zaczynały wzbudzać coraz szersze zainteresowanie klientów. Dziś takie liczby na tle popularności np. Tesli Model 3, która po premierze zebrała ponad 200 tys. zamówień nie robią wrażenia, ale 7 lat temu 20 tys. chętnych na kupno Nissana Leafa świeżo po premierze uznać możemy na dobry wynik.

W promocji Leafa na naszym kontynencie niewątpliwie pomógł przyznany mu w 2011 roku tytuł Car of the Year. Wyjątkowo oryginalna stylistyka nie przeszkodziła Leafowi odnieść sukces na świecie – przez 7 lat produkcji Japończycy sprzedali przeszło 260 tys. sztuk swojego elektrycznego kompakta, co czyni Leafa najpopularniejszym autem elektrycznym w historii.

Nie będzie pewnie zaskoczeniem fakt, że najwięcej klientów Leaf znalazł na rynkach z rozbudowaną infrastrukturą dla samochodów elektrycznych. Mało tego – w Norwegii, która od lat przewiduje ogromne ulgi dla samochodów elektrycznych, Leaf dotarł do czołówki sprzedaży najpopularniejszych samochodów w kraju. W Polsce na warszawskich drogach spotkać można kilka sztuk w barwach jednej, z korporacji taksówkarskich, jednak elektryczne samochody w naszym kraju nadal pozostają niszą, a infrastruktura rozwija się powoli.

Drugie wcielenie Leafa, które testowane jest już pod maskowaniem od roku, zadebiutuje jeszcze w tym roku. Nowa odsłona elektrycznego hatchbacka otrzyma mniej niekonwencjonalny design i upodobni się do obecnych pojazdów w gamie marki. Nieznane są jeszcze techniczne detale nowego Leafa, ale spodziewać się można unowocześnionego napędu elektrycznego zapewniającego dłuższy zasięg, który dotychczas był piętą achillesową samochodów o takim źródle napędu. Portal carscoops mowi o zasięgu ok. 547 kilometrów na jednym ładowaniu.

Spodziewany debiut zapowiedzianego właśnie oficjalnie nowego Leafa nastąpić ma jesienią na wystawie we Frankfurcie.

2018 Nissan Leaf