Zmiana kierunku stylistycznego Mazdy, jaka nastąpiła na przełomie 2010 i 2011 roku okazała się strzałem w dziesiątkę. Filozofia „Kodo” przyniosła najlepiej wyglądającą gamę japońskiej marki od lat i przyciągnęła także do polskich salonów marki tłumy klientów. Od czasu prezentacji w 2014 trzeciej generacji miejskiego hatchbacka „2” oraz kolejnej odsłony kultowego roadstera MX-5 obejmuje ona już kompleksowo całą europejską ofertę marki.

Po prezentacji miejskiego crossovera CX-3 pod koniec 2014 roku zdawać się mogło, że Mazda miała mały przestój w premierach całkowicie nowych aut. Nic bardziej mylnego – Japończycy po europejskich klientach zadbali zwyczajnie następnie o inwestowanie w segment crossoverów i SUV-ów na innych kontynentach mając na względzie lokalne gusta. W efekcie tego w ostatnim czasie Chińczycy poznali stylizowanego na coupe crossovera o nazwie CX-4, a klienci z Ameryki Północnej i Australii drugie wcielenie wielkiego, flagowego SUV-a CX-9.

Pod koniec zeszłego roku poznaliśmy ważną premierę Mazdy przeznaczoną wreszcie także dla Europejczyków – drugą generację bestsellera CX-5, która już niebawem trafi do polskich salonów marki.

W ostatnim miesiącu marka zapowiedziała, że na bazie najnowszej CX-5-ki powstanie także większy o rozmiar SUV klasy średniej, który wyposażony zostanie w 7 foteli i otrzyma nazwę CX-8. Bardziej rodzinna alternatywa dla kompaktowej CX-5 powstała z myślą o rynku japońskim, a patrząc na ostatnie zdjęcie szpiegowskie zza Oceanu prosto z Chicago wszystko wskazuje na to, że najnowszy pojazd Mazdy oferowany będzie także klientom z Ameryki Północnej.

Co ciekawsze, nadchodzący SUV producenta z Hiroszimy przyłapany został bez żadnego maskowania. Patrząc na jedyne ujęcie od tyłu dostrzec można aktualną, odświeżoną w zeszłym roku linię stylistyczną Kodo odznaczającą się jeszcze węższymi tylnymi światłami i ostrzejszymi liniami. Po dokładnym przyjrzeniu się swoją sylwetką CX-8 zdradza bliskie pokrewieństwo z CX-5.

Mazda CX-8

Niestety, nie ma na razie żadnych informacji na temat przyszłości tego modelu w Europie. Szkoda, bo CX-8 miałoby szansę w Europie zapełnić lukę po wycofanym przed paru laty SUV-em klasy średniej o nazwie CX-7, który cieszył się niemałą popularnością.

Mazda CX-8