Hyundai zaprezentuje pickupa, ale dopiero za 3 lata

W ostatnich latach obserwować możemy wyraźny wzrost zainteresowania producentów samochodów segmentem pickupów. Na większości kontynentów ten rodzaj nadwozia jest na tyle popularny, że kolejne marki postanawiają inwestować w niego swoje fundusze. W ostatnim czasie do tego grona dołączyło np. Renault. Niektóre marki jednak przymierzają się do niego bardzo leniwie.

W ostatnich dniach szef australijskiego oddziału Hyundaia zapowiedział, że marka rozpoczęła pracę nad pickupem. Efekty będziemy mogli poznać jednak najwcześniej dopiero w 2020 roku. Koreańska marka najpierw chce bowiem skompletować gamę crossoverów i odnowić wymagające tego osobowe modele.

Skąd w ogóle kierowane do południowokoreańskiego producenta pytania w związku z pickupem? Marka zaprezentowała w styczniu 2015 roku na Salonie w Detroit prototyp takiego samochodu pod nazwą Santa Cruz Concept. Studium lekkiej ciężarówki wywołało tak duże zainteresowanie, że pojawiły się pytania w sprawie wdrożenia takiego rodzaju pojazdu do produkcji seryjnej.

Hyundai Santa Cruz Concept

Stylistyka prototypu ciekawie łącząca cechy pickupa z wciąż aktualnym językiem stylistycznym marki bez wątpienia byłaby łatwa do przeniesienia na grunt samochodów seryjnych. Do kwestii tego przyszłego pojazdu obecnie należy podchodzić jednak naszym zdaniem bardzo ostrożnie. Przez 3 lata może się jeszcze bardzo dużo zmienić.

Pytanie czy przyszły pickup Hyundaia czerpałby z wyglądu Santa Cruz Concept pozostawiamy na razie bez odpowiedzi. Podobnie jak to, czy taki model pojawiłby się w europejskiej gamie marki i przede wszystkim – czy przybrałby jedną formę dla światowych rynków. Scott Cruz z Hyundai Australia uważa bowiem, że seryjne wcielenie Santa Cruz byłoby modelem wyłącznie dla klientów z Ameryki Północnej, a Australijczycy otrzymaliby pickupa z zupełnie innej bajki. Możliwe jest więc zatem, że marka opracuje analogicznie do segmentu aut miejskich – więcej, niż jeden model z myślą o różnych rynkach. Dla losu nadwozia pickup w gamie Hyundaia najbliższe 3 lata będą zatem niezwykle kluczowe. Europejskim klientom – na razie radzimy się na nic nie nastawiać.