Wyczynowy hot hatch – taki samochód jeszcze 10 lat temu w gamie Hyundaia byłby nie do pomyślenia. Południowokoreańska marka prezentując 2007 roku kompaktowego i30 dokonała jednak ogromnego zwrotu w swoim wizerunku i charakterze, a na przestrzeni kolejnych lat dojrzała do bycia pewnym siebie producentem groźnym dla europejskich i japońskich marek.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, przez co zaprezentowana w zeszłym roku już trzecia generacja i30 jest samochodem o lata świetlne innym od przedstawionego 10 lat temu prekursora. Południowokoreański kompakt jest nie tylko droższy i lepiej wyposażony, ale i niebawem w jego gamie pojawi się pierwsza taka odmiana w historii marki. Hyundai szykuje bowiem wyczynową wersję N, która konkurować będzie z takimi modelami, jak Megane RS, Astra OPC czy Golf GTI.

Premiera i30 N nadchodzi wielkimi krokami, dlatego przyłapany ostatnio zamaskowany egzemplarz testowy otrzymał już dużo mniejszy kamuflaż. Hyundai przygotował wyraziste cechy wyglądu odróżniające wyczynowego i30 od cywilnego modelu – na zdjęciach widać, że pojawią się wyraźniej zaznaczone nadkola, przemodelowane zderzaki wzbogacone wlotami powietrza, dwie końcówki wydechu oraz spoiler. Nie zabraknie także, rzecz jasna, większych obręczy ze sportowym ogumieniem.

Pierwszy model z serii N zdaniem portalu motor1 napędzany będzie benzynową 2-litrową turbodoładowaną czterocylindrową jednostką rozwijającą moc, mniej więcej, między 250 a 275 KM. Spodziewana jest także 6-biegowa manualna skrzynia biegów, podobnie jak opcjonalny napęd na cztery koła. Wszystkie informacje techniczne pozostają w sferze niepotwierdzonych doniesień z racji braku, jak na razie, oficjalnych wieści od producenta.

Nie zapowiada się, aby wyczynowy i30 był najmocniejszym i najszybszym samochodem w segmencie. Długie prace nad modelem przy udziale niemieckich konstruktorów wraz z wielogodzinnymi testami na słynnym torze Nurburgring zapowiadają jednak, miejmy nadzieję, dopracowaną konstrukcję stawiającą na przyjemność z jazdy.

Nieznana jest jeszcze data premiery i30 N, jednak stopień zamaskowania testowych egzemplarzy zwiastować może, że zostało do niej niewiele czasu. Być może jeszcze 4 miesiące, bo tyle dzieli nas od jesiennego salonu we Frankfurcie. Nie możemy doczekać się konfrontacji z konkurencją, która oceni niewątpliwie wysokie ambicje Koreańczyków z Południa.

Źródło: motor1