Fiat-Chrysler pozwany przez USA za oszustwa w sprawie emisji spalin

Świat motoryzacyjny przeżył spore trzęsienie ziemi jesienią 2015 roku, kiedy na światło dzienne wypłynął skandal znany dziś jako dieselgate. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska ujawniła wtedy kompromitujące dla niemieckiego giganta raporty dowodzące, że koncern Volkswagen montował przez lata oprogramowanie pozwalające maskować rzeczywiste spalanie montowanych w różnych autach koncernu silnikach diesla. Kto myślał wtedy, że tylko Volkswagen ma za uszami takie zagrywki musiał być jednak wyjątkowo naiwny.

Rząd Stanów Zjednoczonych wniósł wczoraj pozew cywilny przeciwko koncernowi Fiat Chrysler Automobiles (FCA) w niemal identycznej sprawie, jaka dwa lata temu wywołała skandal w kontekście Volkswagena. Pozew, jaki złożył Departament Sprawiedliwości w sądzie w Detroit ma za zadanie wywrzeć presję na włosko-amerykański koncern i ‘zachęcić’ go do ugodowego rozwiązania sprawy, czyli ujawnienia jak dużą skalę miały oszustwa FCA. Podobne kroki wymierzone w VAG pozwoliły ujawnić skalę procederu montowania ‘oszukujących’ oprogramowań, ale i kosztowały go niemało, bo 25 miliardów dolarów.

Bieg sprawy może jednak być inny, niż w przypadku Volkswagena, ponieważ Niemcy przyznali się do winy i uderzyli się w pierś. FCA – nie poczuwa się do winy i oddala zarzuty, że oszukiwał celowo.

Skandal tyczy się lat 2014-2016 i modeli Ram 1500 oraz Jeep Grand Cherokee. Według raportów Fiat Chrysler Automobiles w tym czasie w ponad 104 000 samochodów montował systemy umożliwiające omijanie sukcesywnie zaostrzanych w ostatnich latach norm emisji spalin silników diesla. Problemy z dostosowaniem się do restrykcji mają jak widać nie tylko producenci w Europie, ale i w wymiarze bardziej globalnym.

Jakie konsekwencje grożą koncernowi FCA? 45 268 dolarów grzywny za każdy samochód sprzedany po listopadzie 2015 roku dotknięty procederem i 37 000 dolarów grzywny za samochody sprzedane przed tymczasem.

Financial Times donosi, że FCA nie informował państwowych organów USA o montowaniu wspomnianych oprogramowań. Koncern z kolei twierdzi, że jest rozczarowany pozwem sądowym złożonym wczoraj przeciwko niemu i zamierza się bronić. Najbliższe tygodnie pokażą, jak duże kłopoty ma Fiat Chrysler Automobiles i czy to kolejny kamień milowy w sprawie zmierzchu ery silników wysokoprężnych. Volvo już teraz zadeklarowało, że w przyszłości zrezygnuje z konstruowania diesli. Znak czasów.