Rząd Wenezueli nielegalnie przejął fabrykę General Motors

Do niecodziennego i kuriozalnego wydarzenia doszło w ostatnich dniach w pogrążonej w kryzysie gospodarczym Wenezueli. Tamtejszy socjalistyczny rząd, nad którym piecze sprawuje Nicolas Maduro, dokonał przejęcia (tudzież „nacjonalizacji”) samochodowej fabryki General Motors w Valencii na północy kraju. Koncern wystosował już swoje oświadczenie w tej sprawie:

,,Wczoraj zakład General Motors Venezolana został nagle zajęty przez władze publiczne, co uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Ponadto inne aktywa grupy, jak pojazdy zostały bezprawnie wyprowadzone z terenu zakładu’’

Wenezuela była czwartym największym producentem samochodów w Ameryce Południowej, a miasto Valencia zwano lokalnym Detroit z racji wielu ulokowanych tu fabryk samochodowych. Na gwałtowne załamanie tamtejszej gospodarki w 2014 roku silnie zareagowała także branża motoryzacyjna. Gwoździem do trumny okazało się wprowadzenie w tym czasie przez rząd skomplikowanej kontroli dewizowej, przez co wiele zakładów z powodów poważnych problemów z pozyskaniem surowca i towarów od tego czasu praktycznie nie działa, a wiele jest w dramatycznej kondycji.

Z tego powodu właśnie tamtego roku General Motors podjęło decyzję aby zamknąć niemogącą płynnie funkcjonować fabrykę. Zakład posiadał długie tradycje, gdyż otwarto go w 1948 roku. Fabryka zwana Venezolana zajmowała się produkcją niezliczonych modeli Chevroleta i przez pewien okres – także powiązanego swego czasu silnym sojuszem z GM Suzuki. W październiku zeszłego roku po wcześniejszych planach wznowienia w niej produkcji koncern postanowił odłożyć je w czasie z powodu kalkulacji, że straty nie są już możliwe do odrobienia.

Sytuację prawdopodobnie wykorzystał Nicolas Maduro, który na fali pogłębiającego się kryzysu o wieloletnim podłożu, którego początki sięgają rządów twardej ręki jego poprzednika Hugo Chaveza, postanowił przejąć nieaktywną, ale będącą wciąż własnością GM fabrykę.

Na oświadczenie marki żaden, z organów władzy Wenezueli nie odpowiedział. To jednak nie pierwsza sytuacja, kiedy wrogo nastawiona do Stanów Zjednoczona ekipa rządząca Wenezueli dokonuje przejęcia zbudowanych przez amerykański kapitał zakładów. Wcześniej branża chemiczna musiała zmierzyć się z przejęciem dwóch fabryk.

General Motors w Wenezueli najlepsze czasy ma zdecydowanie za sobą.

Źródło: Rzeczpospolita, Carscoops