Na początku kwietnia w Poznaniu odbyła się kolejna edycja Poznań Motor Show. Wystawa z roku na rok przyciąga coraz większe tłumy odwiedzających skutecznie przyjmując rolę polskiej namiastki targów w Genewie lub we Frankfurcie. Mimo, iż największe imprezy takiego formatu zyskują coraz mniej uwagi producentów to największa w Polsce lokalna interpretacja wystawy samochodowej wciąż ma się dobrze. Broni się pokaźną liczbą premier samochodów, które często zaledwie miesiąc wcześniej zostały pokazane po raz pierwszy.

Poznańskie targi samochodowe już na początku zeszłego dziesięciolecia były okazją do zapoznania się z trendami na polskim rynku motoryzacyjnym. Po kilkuletnim kryzysie wystawa nieśmiało powróciła w trybie „co dwa lata” aby wreszcie w 2011 stać się ponownie imprezą coroczną organizowaną na przełomie marca i kwietnia. Wyodrębniliśmy najciekawsze premiery z największej polskiej motoryzacyjnej wystawy.

12. Nissan Micra

Pierwsza Micra, która przyjęła koncepcję bliższą europejskiej, aniżeli japońskiej. Czemu Nissan nie wpadł na to wcześniej? Najnowsza Micra prezentuje się zgrabnie, schludnie i nietuzinkowo, dodatkowo pozytywnie zaskakuje świetnie zaprojektowaną deską rozdzielczą. Czy Micra wreszcie przestanie być na rynku niszową propozycją? Trzeba docenić, że Japończycy zrobili wszystko, aby tak się stało.

nissan micra

11. Alfa Romeo Stelvio

Szum wokół pierwszego SUV-a Alfy był od dawna. Wielu czekało na niego kilkanaście lat, bo już w 2003 roku włoski producent rozbudził nadzieje na własną interpretację bulwarowego SUV-a przez koncept Kamal. Model Stelvio Alfa Romeo zaprezentowała jesienią 2016 roku, a pojawienie się samochodu na polskim rynku zbiegło się z polską premierą na Poznań Motor Show. Stelvio nie budzi takich emocji, do jakich przyzwyczaiła nas niegdyś Alfa Romeo, ale całość wygląda schludnie.

alfa romeo stelvio

10. Arrinera Hussarya

Temat tego samochodu jest dla wielu czytelników tak męczący i wyczerpany, że pozostaje tylko ocenić najnowszy efekt prac nad tym medialnym projektem polskiego super auta bez zbytecznych dywagacji, bo kto był – ten widział… Raziła po oczach przeciętna jakość montażu elementów nadwozia widoczna już z odległości, średnio wypadło też zmontowanie sąsiednio wystawionej wersji wyczynowej, jednak… Autentycznie urzekło stoisko z gadżetami marki dla fanów marki. O ile seryjna produkcja wciąż jeszcze się nie zaczęła, to przynajmniej otoczka wokół marki nabiera coraz więcej profesjonalizmu.

9. Land Rover Discovery

Za szklaną barierą podziwiać mogliśmy premierę najnowszego wcielenia jednego z najpopularniejszych modeli Land Rovera – modelu Discovery, który światową premierę świętował pod koniec zeszłego roku. Znany dotychczas z kanciastej, ekscentrycznej sylwetki model tym razem przyjął zupełnie inną formę. Co najmniej oryginalnie prezentuje się mocno pochylona przednia szyba, zadziwia ekscentryczne wyprofilowanie tylnej klapy w miejscu na tablicę rejestracyjną, jednak z punktu widzenia na fotografii – Discovery prezentuje się majestatycznie i przyjemnie dla oka. Perspektywa ma znaczenie.

land rover discovery

8. Volkswagen Arteon

Volkswagen do Poznania przywiózł świeżą, genewską premierę, która już od połowy bieżącego roku przyjmie rolę flagowego modelu marki. Co ciekawsze, samochód w gamie zastąpi nie tylko bazującego na poprzedniej generacji Passata model CC, ale i wysłużonego i niespecjalnie udanego Phaetona, niespełnione marzenie szefa Volkswagena o flagowej limuzynie. Arteon dzięki umieszczeniu na obrotowej platformie łatwy był do ‘zmierzenia wzrokiem’. Ukazała ona jednak niedociągnięcia w wyglądzie, jak nieproporcjonalnie krótki, notabene dyskusyjnie stylizowany, przód. Czy klienci tym razem skuszą się na topowego Volkswagena? Czas pokaże.

7. Hyundai i30 Wagon

Nieco niedoceniona premiera, która jednak zasłużony splendor prawdopodobnie podobnie jak poprzednicy zbierze po trafieniu do sprzedaży. Hyundai zaprojektował dobrze wyglądające, schludne kompaktowe kombi. Po prostu. Jego polska premiera również odbyła się w niewielkim odstępstwie czasu od premiery światowej. Nowe i30 przez wielu nazywane jest stylistycznym krokiem wstecz, jednak w przypadku wersji kombi, która urosła tam, gdzie trzeba, czyli w bagażniku trudno mówić o cofnięciu się. Druga wersja nadwoziowa i30 trzeciej generacji to nie wszystko. Jesienią Hyundai zaprezentuje nieszablonowe nadwozie fastback oraz wyczynową wersję N. Bez obaw, potencjał będzie jeszcze wykorzystany.

hyundai i30 wagon

6. Toyota Yaris

Rok niedawno się zaczął, a już teraz zdaje się, że ciężko będzie znaleźć kandydata na gorszy facelifting. Ulubiony samochód polskich szkół jazdy przeszedł drugą, mniej radykalną niż poprzednio modernizację, na mocy której nieznacznie zwiększono przedni wlot powietrza oraz dokonano niezbyt zrozumiałej zmiany z tyłu – przyjemnie wyglądające, stonowane tylne światła zastąpiono dwukrotnie większymi, dwuczęściowymi. Ich spójność z sylwetką samochodu pozostawia wiele do życzenia. Jednak nie zapominajmy, że wygląd rzadko jest kwestią priorytetową przy wyborze samochodu i kontrowersyjne zmiany w wyglądzie Yarisa nie przeszkodzą w jego popularności. Końcówce, bo staż rynkowy obecnej generacji nieuchronnie zbliża się do końca.

toyota yaris

5. Volvo XC60

Najpopularniejsze Volvo na polskim rynku jeszcze jest hucznie reklamowane w telewizji w postaci schodzącej, obecnej na rynku 9 lat generacji, a w Poznaniu już premierę (tuż po europejskiej i jeszcze przed amerykańską) miało drugie wcielenie SUV-a klasy średniej Volvo. Nowe XC60 jest bardziej kanciaste, ma minimalistyczne, zakrawające o ascezę, wnętrze, jest eleganckie i doskonale przenosi styl marki na kolejny wariant nadwozia. Obecna estetyka marki to jedna, z najlepszych zmian w kierunku stylistycznym marki w ciągu ostatnich lat. Ostatnie samochody Volvo można oglądać godzinami. O sukces tego modelu raczej możemy być spokojni.

volvo xc60

4. Seat Ibiza

Trzeba było czekać pięć generacji aby Seat przedstawił Ibizę ze schludnym wnętrzem, ale warto było czekać. Nowa Ibiza pod wieloma względami to zmniejszony Leon, jednak nie jest to w żadnym wypadku jej wada. Przeciwnie – najnowsze wcielenie Ibizy prezentuje się spójnie i po prostu dobrze. Wspomniana deska rozdzielcza, nareszcie bez udziwnień, koi oczy prostotą i przejrzystością. Seat po latach zaniedbywania przez Volkswagena szykuje się do ofensywy modelowej i nowa Ibiza to piękne preludium do tłustych lat hiszpańskiej marki.

seat ibiza

3. Tesla Model X

Podejrzewam, że Tesla Model X to ciekawa, nietuzinkowa wizja futurystycznego elektrycznego SUV-a. Podejrzewam, bo obejrzenie tego samochodu z innej, niż widocznej perspektywy na zdjęciu w sobotę było niemożliwe. Na samo ujęcie czekałem pięć minut. Innowacyjna marka zza Oceanu swoją popularnością przerosła jakąkolwiek inną na wystawie.

tesla model x

2. Porsche Panamera Sport Turismo

Pierwsze seryjne kombi Porsche to doskonały kompromis między sportową i muskularną sylwetką, a nadwoziem, którego interpretacja niemieckiej marki nie ma nic wspólnego z jego stereotypowym wizerunkiem. Wprawdzie obejrzenie Panamery w wersji, zwanej marketingowo, Sport Turismo było możliwe tylko zza szklanego ogrodzenia, to i tak była to kilkudziesięciosekundowa przyjemność dla oczu. A tak ta pierwsza generacja odstraszała…

porsche panamera sport tourismo

1. Kia Stinger

Nieśmiało uznaję ten popisowy numer południowokoreańskich konstruktorów za gwiazdę wystawy. Stinger zwróciła ogromną uwagę zwiedzających i trudno się dziwić, bo gdyby nie znaczki, trudno byłoby się domyślić, że te doskonale narysowane gran tourismo to samochód marki znanej z samochodów rodzinnych w dość konwencjonalnym kształcie. Stinger zwraca uwagę piękną sylwetką, licznymi smaczkami stylistycznymi i choć ciężko tutaj o indywidualizm (bo co drugi element ‘coś przypomina’ na czele z deską rozdzielczą rodem z Mercedesa klasy A), to jednak warto mieć na oku tego sportowego liftbacka, gdyż jeśli zostanie on korzystnie wyceniony to, kto wie, być może znajdzie się co nieco chętnych na wielkie, koreańskie GT z widlastym silnikiem. Jedno jest pewne – Stinger ukradła show.

kia stinger

Wielcy nieobecni? Renault, Ford, Opel. Mimo, iż Motor Show to dobra okazja do zaprezentowania się, to jednak wielu producentów omija tę wystawę szerokim łukiem, być może, w ramach oszczędności lub niedopatrywania się w tego typu imprezach większych korzyści. Nieznana jest jeszcze frekwencja tegorocznej edycji Poznań Motor Show, jednak pewne jest, iż zapotrzebowanie na tego typu imprezę w Polsce jeszcze długo będzie ogromne. Z Zachodu wieje jednak wiatr zmian – tegoroczne targi we Frankfurcie pierwszy raz od wielu lat bez kilku wielkich producentów samochodów. Widzą oni bowiem lepsze sposoby na promocję nowych samochodów. Kiedy trend ten zawędruje nad Wartę? Czas pokaże…