Dodge Challenger SRT Demon [oficjalnie]

Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne w Nowym Jorku przynoszą wiele ciekawych premier samochodów dostępnych na rynku amerykańskim, ale oczywiście nie tylko. Niewątpliwie jednym z najbardziej “przerażających” samochodów jest nowy Dodge Challenger SRT Demon. Już sama nazwa przyprawia o dreszcze.

Dodge Challenger SRT Demon

Jeszcze ciekawiej zaczyna się dziać, jeśli dowiemy się co ten samochód potrafi. Krótko mówiąc, jest to marzenie każdego drag racera. Demona napędza 6.2-litrowa jednostka V8 z kompresorem, którą zamontowano również między innymi w Jeep’ie Grand Cherokee Trackhawk. Jest jedna drobna różnica. W przypadku Challengera silnik ten wspomagany jest jeszcze większym, 2.7-litrowym kompresorem, posiada między innymi nowe tłoki, dwie pompy paliwa, podniesiony limiter obrotów z 6,200 do 6,500 oraz dodatkowe źródła powietrza dla dolotu. 8-cylindrowy silnik połączono z 8-stopniowym automatem TorqueFlite 8HP90.

Rezultat? Moc wzrosła z i tak imponujących 707 KM do aż 840 KM. Moment obrotowy wynosi 1044 Nm. Między innymi dzięki temu jest to najlepiej przyspieszający seryjnie produkowany samochód na świecie. Od 0 do 96 km/h rozpędza się w czasie 2.3 sekundy. To o 0.3 sekundy szybciej niż Bugatti Chiron! Rekordów jest więcej. Demon zyskał również tytuł najszybszego seryjnego samochodu w wyścigach na 1/4 mili. Oficjalny czas wynosi 9.65 sekundy z prędkością 225 km/h na mecie. 840-konny Challenger potrafi też jako jedyny podczas startu stanąć na tylnych kołach. Ustanowiono nim rekord Guinessa w odległości przejechanej na dwóch kołach samochodem seryjnym, Demon pokonał w ten sposób aż 89 centymetrów.

Jeśli myślicie, że to już koniec niespodzianek? Nic bardziej mylnego. Demon potrafi osiągnąć rekordowe przeciążenie, wynoszące 1.8 G oraz jest pierwszym na świecie seryjnie produkowanym autem, którego silnik jest w stanie pracować na paliwie ponad 100-oktanowym.

Do Challengera dołączane są dwa kluczyki, pierwszy z nich uruchamia auto w “słabszym” trybie, oferującym zaledwie 500 KM. Drugi, czerwony kluczyk budzi do życia kolejne 300 KM, a po zatankowaniu paliwa wyścigowego i włączeniu drugiej pompy paliwa do dyspozycji kierowcy oddanych zostaje 840 KM. Nie muszę chyba dodawać, że napęd przekazywany jest wyłącznie na tylną oś?

Demon jest lżejszy od standardowego Hellcata o 90 kilogramów . Najwięcej udało się zyskać poprzez delikatne rozmontowanie wnętrza. Wyciągnięto z niego fotel pasażera, tylną kanapę i 16 głośników. Zamontowano również lżejszy układ hamulcowy. Co ciekawe, klient może opcjonalnie domówić tylną kanapę oraz fotel pasażera, kosztuje to 1 dolara za sztukę.

Dodge Challenger SRT Demon

Aby przystosować samochód jeszcze bardziej do drag racingu w bagażniku znajdziecie komplet węższych przednich kół, które zmniejszają opory toczenia. Dodge nie podał jeszcze kwoty jaką będzie sobie życzył za Demona, ale wiemy już, że do USA trafi 3,000 egzemplarzy oraz 300 do Kanady.