Agresywni, aroganccy i niegrzeczni – taki opis według opinii publicznych doskonale pasuje do kierowców BMW. Coś w tym jest, ponieważ nawet profesjonalne badania pokazują, że kierowcy BMW są wśród tych z najmniejszą kulturą jazdy. Najrzadziej przepuszczają pieszych, parkują w nieprawidłowy sposób i potrafią okazać się niezłymi prostakami. Za nic traktują przepisy ruchu drogowego i myślą, że są najlepsi na drodze.

W rzeczywistości kultura kierowców nie ma nic wspólnego z marką samochodów. BMW słusznie broni się, że ich samochody są bardzo wysokiej klasy i dają po prostu mnóstwo fun’u z prowadzenia, co prowadzi do „aktywnego” stylu jazdy i w rezultacie łamania przepisów. Ponadto, chociaż nie ma osoby, która nie chciałaby jeździć BMW, drogie samochody są często prowadzone przez osoby o wątpliwej moralności i kulturze. W ten sposób powstają uprzedzenia do marek.

Na załączonym materiale wideo zobaczycie kierowcę BMW serii 5 (E60), który w ogóle nie zwraca uwagi na przepisy i bezpieczeństwo innych użytkowników. W dodatku niedbale trzyma kierownicę, przez co może doprowadzić do katastrofy. Na szczęście w tym przypadku nie doszło do takiego incydentu…