Szef Volkswagena: „downsizing mamy już za sobą”. Teraz czas na „upsizing”

Dyrektor niemieckiego producenta, Herbert Diess, w jednym z wywiadów przyznał, że tendencja do zmniejszania pojemności silników dobiega końca. Pora na „upsizing”.

Przez wiele lat producenci robili wszystko, aby zmniejszyć pojemność silników oferowanych klientom. W październiku Volkswagen, General Motors i Renault przyznali jednak, że zamierzają odwrócić ten trend i rozpocząć zwiększanie pojemności w swoich modelach.

W najnowszym wywiadzie dla brytyjskiego Telegraph, Herbert Diess powiedział, że Volkswagen nie będzie produkować silników mniejszych niż 1 litr. Dolną granicą dla jednostek wysokoprężnych ma być 1.6 l.

„Małe diesle są nieekonomiczne. Emisja zwiększa się wraz ze zmniejszaniem silników. Obecnie klienci chętni na Polo w 30% decydują się na jednostkę wysokoprężną, ale biorąc pod uwagę wzrastające ceny proporcjonalne do przygotowania ich pod restrykcje normy emisji spalin, będzie to po prostu nieopłacalne” – dodał Herbert Diess.

Wygląda więc na to, że doszliśmy do końca ery „downsizingu”. Niektórzy analitycy posuwają się nawet do twierdzenia, że nowe standardy RDE zmuszą producentów do usunięcia z oferty silników mniejszych niż 1.2 l w przypadku benzyny oraz 1.5 l w przypadku diesla.

Z downisizngu zdaje się rezygnować nawet Toyota, która zastąpiła 1.33 l jednostkę 1.5 l silnikiem w nowym Yarisie.

Źródło: Telegraph

  • Rafa

    Wspaniałe Wieści