Peugeot zmienia strategię. Do tej pory model 5008 był pięciodrzwiowym multivanem, który – nie ukrywajmy, nie cieszył się sporą popularnością. Warto sobie zadać pytanie, dlaczego? Był niedopracowany? Przeciętnie jeździł? Nie. Zresztą w teście auto wypadło bardzo przyzwoicie (oprócz fatalnego promienia skrętu). Powód jest prozaiczny. Klienci upodobali sobie inny typ samochodu. Rodzinny multivan kojarzy się z nudą i schematem, natomiast ludzie zdają się coraz chętniej korzystać z życia. Myślę, że jest to główny powód całkowicie zmienionego oblicza 5008. Teraz jest SUV-em, którego miałem okazję przetestować na drogach malowniczej Portugalii.

Bryła nadwozia 5008 bardzo przypomina model 3008, który testowałem dosłownie do ostatniego dnia przed wylotem do Portugalii. Fakt – całość jest dużo większa, ale laik przez pierwsze miesiące będzie miał problem z odróżnieniem modeli 3008 i 5008. Czy to źle? Biorąc pod uwagę ogromne zainteresowanie i znakomitą sylwetkę 3008, sukces rynkowy Peugeota 5008 wydaje się przesądzony. Zresztą, podobne zabiegi przeprowadzają niemieckie koncerny i z roku na rok chwalą się coraz lepszymi statystykami sprzedaży. 5008 jest o 190 mm dłuższe niż 3008 (łącznie 4.64 m) i pomieści 7 osób oraz 780 l, 952 l (za tylną kanapą) lub nawet 2150 l bagażu po złożeniu obu rzędów siedzeń. Takie dane oznaczają, że 5008 jest najbardziej przestronnym modelem w swojej klasie. Całość powstała na nowoczesnej platformie EMP2 i korzysta wyłącznie z ekonomicznych wariantów napędowych.

Wewnątrz, innowacyjny i-Cocpit z z dużym 8-calowym ekranem skierowanym do kierowcy wygląda obłędnie i bardzo futurystycznie. Francuzi postarali się nawet, aby sterowanie przeróżnymi funkcjami było maksymalnie uproszczone. Podobnie wygląda sprawa z 12.3-calowym ekranem w miejscu zegarów, który może wyświetlać standardowe informacje na temat pojazdu lub nawigację 3D. Standardowo Peugeot 5008 jest oferowany z MirrorLink. Ogólnie mam wrażenie, że Francuzi projektowali kokpit pod nowoczesne smartfony. Myślę o łatwości integracji. Do gustu szczególnie przypadło mi specjalne miejsce na aparat komórkowy, które jest dodatkowo wspierane przez system ładowania indukcyjnego – sprawdziłem, działa bez zastrzeżeń. Do tego wszystkiego multum systemów bezpieczeństwa (w tym ostrzeżenie przed nieplanowaną zmianą pasa, świetnie centrujący na pasie ruchu adaptacyjny tempomat i automatyczne hamowanie w sytuacjach awaryjnych) oraz fantastycznie wyprofilowane fotele z funkcją masażu. Mam 182 cm wzrostu i znalazłem dla siebie doskonałą pozycję za kierownicą. Co więcej, tylna (a właściwie środkowa) kanapa została zaprojektowana w bardzo przemyślany sposób, dzięki czemu możemy wykorzystać całą przestrzeń dostępną w samochodzie i zamontować np. trzy foteliki dla dzieci. Wszystkie materiały użyte do wykończenia wnętrza są bardzo dobrej jakości, nawet w dolnych partiach deski rozdzielczej.

Gamę silników benzynowych otwierają dwa warianty: 1.2 PureTech o mocy 130 KM i 1.6 THP o mocy 165 KM. Jeśli chodzi o warianty wysokoprężne, klienci mogą wybrać 1.6 l BlueHDI o mocy od 100 KM do 120 KM i 2.0 l BlueHDI o mocy 150 KM lub 180 KM. Zaawansowany system Advanced Grip Control pozwala dostosować samochód pod konkretne warunki, takie jak błoto, autostrada czy śnieg – pomimo, że 5008 na razie nie jest dostępne z napędem na cztery koła.

W okolicach Lizbony testowałem 2.0 l diesla BlueHDI o mocy 180 KM. Najmocniejszy egzemplarz w ofercie, który pierwszą setkę osiąga w 9,1 s. 5008 prowadzi się bardzo płynnie i pewnie. Automatyczna sześciobiegowa skrzynia biegów zmienia przełożenia szybko i bardzo inteligentnie, co zauważyłem szczególnie podczas stromych podjazdów. Przejechałem się także egzemplarzem wyposażonym w 1.2 l silnik PureTech i myślę, że 180-konny diesel BlueHDI jest dobry, ale 130-konna benzyna 1.2 PureTech, również z sześciobiegowym automatem jest z innego świata. To przecież tylko trzycylindrowa jednostka, słabsza od diesla (50 KM mniej), ale lekkość i reakcja na gaz za każdym razem wprawia mnie w zachwyt. Nie spodziewałem się, że 130 KM wystarczy, aby sprawnie napędzać takiego kolosa. W dodatku spala podobnie jak 2.0 l diesel 180 KM (w teście około 6 l oleju napędowego na 100 km) i cechuje się ponadprzeciętnym zapałem do pracy. 

Nadwozie zaskakująco dobrze pokonuje zakręty i świetnie wybiera wszelkie nierówności. Na wyposażeniu pojawił się nawet przycisk „SPORT”, który zamienia 5008 w bardziej żwawe auto. Widoczność jest dobra we wszystkich kierunkach, ale nawet w przypadku ograniczonej widoczności z pomocą przychodzą czujniki i kamery pokazujące widok z „lotu ptaka” i tym samym bardzo ułatwiające manewry parkowania.

Wygląda na to, że Peugeot wybrał najlepszy z możliwych kierunków rozwoju. Popyt na tego rodzaju pojazdy jest ogromny. Tylko w ubiegłym roku sprzedano ponad 26 milionów SUV-ów. Peugeot ma niełatwe zadanie, ponieważ 5008 będzie konkurował na bardzo zatłoczonym rynku, który reprezentują takie modele jak Land Rover Discovery Sport, Nissan X-Trail czy niedawno wprowadzona do sprzedaży Skoda Kodiaq. Land Rover jest znacznie droższy, a X-Trail przestarzały. Tak więc mówimy głównie o walce pomiędzy Skodą i Peugeotem. Teoretycznie, w pierwszych miesiącach sprzedaży Kodiaq za sprawą napędu na cztery koła może być domyślnym wyborem SUV-a, ale Peugeot jest ciekawszy, lepiej wyposażony i ma dużą przewagę w kwestii wyrafinowania. Zapowiada się niezwykle ciekawy pojedynek.

Nowy Peugeot 5008 wejdzie do sprzedaży nieco później niż zakładano – w czerwcu. Warto dodać, że PSA już otrzymało 60.000 zamówień na ten model. Ceny we Francji zaczynają się od 25.400 euro.