Hyundai i20 Active 1,0 T-GDI 120 KM [test]

Hyundai po raz kolejny rozszerza swoją gamę modelową, tym razem przygotowując auto dla ludzi prowadzących aktywny tryb życia. Stąd też nazwa i20 Active. Sprawdziliśmy, co tak naprawdę ma nam do zaoferowania ten miejski crossover.

i20 Active już na pierwszy rzut oka daje poznać swoją naturę. Zwiększony o 20 mm prześwit, nadkola z plastikowymi nakładkami, nowe zderzaki oraz srebrne relingi dachowe – to wszystko od razu przykuwa naszą uwagę.

Nie tylko zwiększenie prześwitu, ale także samej pozycji foteli poskutkowało dużo lepszą widocznością i możliwością znalezienia jeszcze wygodniejszej pozycji za kierownicą. Elementy wewnątrz wykonano z nieco twardszych plastików, które nie będą uciążliwe, jeśli chodzi o utrzymanie czystości. Jednocześnie nie są one nieprzyjemne w dotyku. Sam projekt deski rozdzielczej zasługuje na pochwałę. Wszystko jest pod ręką, i nie będziemy mieli problemu ze znalezieniem szukanej przez nas funkcji. Przyciski są duże i można z nich korzystać nawet w grubych rękawiczkach. Klientom spodobają się też takie smaczki, jak na przykład metalowe nakładki na pedały.

Na tylnej kanapie bez problemu wygodnie zasiądą dwie dorosłe osoby, a w bagażniku pomieścimy 326 litrów bagażu (1,042 litry po złożeniu tylnej kanapy). Wspomniana wyższa pozycja za kierownicą sprawi, że poczujemy się jak w dużo przestronniejszym aucie.

W naszym egzemplarzu mogliśmy znaleźć standardowe wyposażenie wersji Active. Mamy tutaj więc między innymi: radioodtwarzacz MP3 z 4 głośnikami (bardzo dobrej jakości!), Bluetooth, gniazdo USB, czujniki parkowania z tyłu, elektrycznie otwierane szyby, tempomat, manualną klimatyzację czy światła LED do jazdy dziennej. Zabrakło mi jedynie pakietu zimowego, który składa się z podgrzewanych foteli oraz kierownicy. Myślę, że warto za to dopłacić 1,000 złotych. Za 6,500 złotych dostaniemy pakiet Premium, w skład którego wchodzą między innymi: czujnik deszczu i zmierzchu, automatyczna klimatyzacja, tylne światła LED, miękkie wykończenie drzwi czy elektrycznie składane lusterka. Za dodatkowe 4,500 złotych możemy jeszcze domówić system nawigacji z pakietem aktualizacji.

Pod maską znalazło się miejsce dla nowego 3-cylindrowego silnika 1.0 T-GDI. Turbodoładowana jednostka generuje 120 KM, co w połączeniu z lekkim i małym nadwoziem sprawia, że i20 Active da się naprawdę szybko pojechać. Wyprzedzanie nie przysparza żadnych problemów, silnik jest bardzo elastyczny i sprawia wrażenie dużo mocniejszego. Połączono go z 6-biegową skrzynią manualną, jednak zejście ze spalaniem poniżej 5 litrów na 100 kilometrów będzie nie lada wyczynem. Nam po dynamicznie pokonanej trasie komputer pokładowy pokazał średnie spalanie na poziomie 7 litrów.

Dosyć sztywne zawieszenie zapewnia pewne pokonywanie zakrętów. Układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny i daje nam dużo informacji zwrotnej. Samochód nieźle radzi sobie także na autostradzie, boczne podmuchy wiatru nie robią na nim wrażenia, a wewnątrz nie odczujemy zbyt dużego hałasu.

Testowany przez nas Hyundai i20 Active z silnikiem 1.0 T-GDI wyceniony został na 72,000 złotych. Maksymalnie wyposażona wersja Premium to wydatek 83,000 złotych. Najtańszą opcją będzie model ze 100-konnym silnikiem 1,4 MPI i 6-biegową manualną skrzynią kosztujący 65,300 złotych.