Niedrogi, dobrze wyposażony samochód, który sporo pomieści i jest ekonomiczny. Właśnie taki miał być nowy Fiat Tipo w zamyśle projektantów. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Nazwę Tipo zapewne już słyszeliście. W latach 90 Fiat sprzedawał bowiem hatchbacka, który właśnie tak się nazywał i próbował walczyć z niemiecką konkurencją. Tak samo dzieje się teraz. Aktualnie w ofercie jest jedynie sedan, ale już wkrótce do salonów trafi także 5-drzwiowa wersja.

Pierwsze co robi wrażenie to niewątpliwie stylistyka. Fiat Tipo jest po prostu ładny. Projektantom udało się bardzo sprawnie narysować kompaktową bryłę sedana, która w cale nie kojarzy się z budżetową wersją samochodu. Równie ładnie jest wewnątrz, gdzie znajdziemy także dosyć dobrej jakości materiały wykończeniowe.

Pod maską testowanego przez nas egzemplarza znalazł się najsłabszy benzynowy silnik 16-zaworowy o pojemności 1,4 i mocy 95 KM, połączony z 6-biegową skrzynią manualną. Potrafi on rozpędzić Tipo do 100 km/h w czasie 11,5 sekundy, więc nie zadowoli on zbytnio fanów dynamicznej jazdy. Ale na ospałość nie można narzekać, ten motor w zupełności wystarczy do sprawnego przemieszczania się po mieście.

Nowe Tipo bardzo stabilnie pokonuje zakręty, nie odczujecie nic niepokojącego. Zawieszenie z kolei zapewnia odpowiedni komfort podróżowania. Skrzynia biegów o 6 przełożeniach to duży plus Tipo. Dzięki niej poprawimy wyniki spalania w trasie, które przy odrobinie chęci może wynieść nawet poniżej 5 litrów benzyny na 100 kilometrów. W mieście udało nam się uzyskać 7-7,5 litra.

Nasz egzemplarz to najlepiej wyposażona wersja Lounge. Na środku deski rozdzielczej naszą uwagę przykuje 5,5-calowy ekran systemu UConnect sterującego multimediami, którego funkcjonalność możemy poszerzyć o nawigację czy nawet kamerę cofania. Mamy tu także wielofunkcyjną kierownicę, tempomat, manualną klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby czy podłokietnik.

Ceny Fiata Tipo zaczynają się od 43,200 złotych za podstawową wersję wyposażenia z benzynowym silnikiem 1,4 o mocy 95 KM. Najtańszy egzemplarz z silnikiem wysokoprężnym to już koszt 53,200 złotych. Testowaną przez nas wersję wyceniono natomiast na około 61,000 złotych.