Lecę zobaczyć, jak produkują olej silnikowy

Lubię wycieczki, które jednocześnie uczą i nawiązują do motoryzacji. Tak jak w tytule możecie przeczytać, lecę do miejsca, w który produkują oleje silnikowe, a konkretnie do Centralnego Laboratorium Shell w Hamburgu. Po co? A no chociażby po to, aby zobaczyć na własne oczy i dowiedzieć się, jak powstaje olej silnikowy, na którym pracuje m.in. silnik mojego samochodu.

Mój Lexus pracuje na oleju Shell Helix Ultra (5000 km)

Dowiem się też nieco więcej na temat badań nad silnikami w różnych warunkach i sprawdzę, w jaki sposób uzyskuje się oszczędność paliwa w przypadku zastosowania oleju o lepkości 0W-20. W planach są także odwiedziny miejsca, w którym przygotowywany jest olej do bolidów F1.

Oczywiście z wszystkim po wizycie się z Wami podzielę. Być może jednak jest wśród was ktoś, kogo interesują inne kwestie związane z produkcją olejów silnikowych? Jeśli tak, śmiało zostaw komentarz w sekcji poniżej, a na pewno nie pozostawię twoich pytań/wątpliwości bez odpowiedzi specjalistów.

Jaki wybrać olej silnikowy do samochodu?

Przy okazji dodam, że zbliża się okres wytężonej eksploatacji mojego samochodu. W planach w ciągu trzech miesięcy mam przejechanie około 7-8 tysięcy kilometrów. To oznacza, że możecie spodziewać się kolejnego tekstu z serii testów, tym razem “po 10.000 km” na oleju Shell Helix Ultra.

Tak więc – do dzieła – i do zobaczenia po wizycie w Hamburgu (pod koniec maja).