Volkswagen Passat Alltrack DSG 2.0 TDI 240

We wrześniu 2015 roku na naszym rynku pojawiła się już druga generacja Volkswagena Passata dostępna w wersji Alltrack. Na naszym redakcyjnym parkingu zagościł egzemplarz z podwójnie doładowanym 2-litrowym TDI o mocy aż 240 koni.

Producent w materiałach reklamowych prezentował nowego Alltracka w ciekawym pomarańczowym kolorze o nazwie Habanero (dopłata 3,020 zł). W naszym teście gości jednak czarny egzemplarz, przez co dosyć trudno odróżnić go od standardowej wersji Passata. Plastikowe nakładki na nadkola, aluminiowe nakładki na lusterka, nieco inne zderzaki i progi tylko delikatnie sugerują, że mamy do czynienia z czymś niestandardowym. Zawieszenie zwiększa prześwit jedynie o 27,5 mm, więc zauważymy to tylko wtedy, gdy zaparkujemy obok innego Passata. Czy tą subtelność należy uznać jako wadę? Oczywiście, że nie. Ważniejsze od wyglądu są przecież właściwości jezdne, a na tym polu Passat ma się czym pochwalić.

VW Passat Alltrack jest idealnym wyborem dla ludzi szukających samochodu wszechstronnego. Typowe „volkswagenowskie” prowadzenie, z delikatnie bardziej miękkim zawieszeniem zapewnia świetne wyczucie pojazdu oraz wysoki poziom komfortu, z przewagą tego drugiego. W zależności od potrzeb możemy oczywiście zmienić charakterystykę amortyzatorów wybierając jeden z trybów jazdy. Standardowo instalowany jest system DCC, który daje możliwość wyboru jednego z kilku trybów jazdy powiązaną między innymi ze zmianą ustawień zawieszenia czy skrzyni biegów. Można to oczywiście domówić także do standardowego Passata, ale tylko w Alltracku znajdziemy profil „Offroad”, który zmienia pracę systemu ABS, reakcję pedału gazu na polecenia kierowcy, a także automatycznie włącza asystenta zjazdu oraz podjazdu pod górę. Alltrack standardowo wyposażony jest w napęd 4Motion, który „dopina” tylną oś tylko wtedy gdy jest taka potrzeba. Podczas normalnej jazdy napęd przekazywany jest tylko na przednią oś, co oczywiście ogranicza zużycie paliwa. Oprócz tego mamy także do dyspozycji elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy, który pomoże nam w poruszaniu się po luźnej nawierzchni.

Volkswagen Passat Alltrack 2.0 TDI 240 4Motion DSG

Uterenowiony wyznacznik polskiego prestiżu oferowany jest w czterech różnych wersjach silnikowych. Nam przypadło testować najmocniejszą odmianę. 2-litrowy silnik TDI z dwiema turbosprężarkami generuje 240 KM i aż 500 Nm momentu obrotowego. Połączono go z 7-stopniową przekładnią DSG co daje nam jeszcze wyższe poczucie komfortu. Kombi ważące niemal 1,800 kilogramów przyspiesza do setki w 6,4 sekundy. Czasy na podobnym poziomie uzyskują dużo lżejsze i zwinniejsze hot-hatche! Oczywiście w przypadku Passata wspomniane przyspieszenie nie wzbudza w kierowcy żadnych emocji. Odczucie wciskania w fotel możemy doświadczyć jedynie przez dosłownie kilka sekund podczas dynamicznego startu spod świateł. Przy wyższych prędkościach o tym, że nabieramy szybkości dowiemy się jedynie spoglądając na cyfrowy prędkościomierz.

Spalanie to rzecz względna, bardzo dużo zależy od naszego temperamentu. Jeżdżąc Passatem spokojnie, bez szaleństw w trasie jesteśmy w stanie bez najmniejszego problemu zejść do średniego spalania na poziomie 5 litrów. Gdy mamy jednak ochotę i możliwość pojechania nieco szybciej wartość ta może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Miejska jazda skutkuje spalaniem na poziomie średnio 7,5-8 litrów na 100 kilometrów.

Volkswagen Passat Alltrack 2.0 TDI 240 4Motion DSG

Jeśli chodzi o kabinę, oprócz nakładek na progi w drzwiach oraz innego rodzaju dekorów, nie znajdziemy tutaj nic odmiennego w stosunku do zwykłego Passata. Prosta i elegancka deska rozdzielcza, elementy wykonane z bardzo dobrej jakości plastików, spasowanie na wysokim poziomie. Po prostu ciężko jest się tu do czegoś przyczepić. Nawet szybka systemu Head-Up Display, który po raz pierwszy pojawił się w aucie z logo VW, jest chowana pod specjalną osłonką, która zapobiega zakurzeniu. Po jej zamknięciu cała deska rozdzielcza wygląda też po prostu ładniej.

W Passacie po raz pierwszy zastosowano także cyfrowy wyświetlacz zastępujący tradycyjne zegary. Możemy na nim przeglądać mapę nawigacji, dane multimediów czy po prostu odczytywać informacje z komputera pokładowego. To wszystko na pierwszy rzut oka wygląda może na zbyt skomplikowane, ale w rzeczywistości jest bardzo czytelne i proste w obsłudze. Fotele zapewniają świetny komfort podróżowania a także oferują opcję podgrzewania, wentylacji, a nawet masażu (jedynie w przypadku fotela kierowcy). Za dopłatą można zamówić opcję podgrzewania również tylnej kanapy. Jeśli już mówimy o drugim rzędzie siedzeń, nie ma mowy o jakichkolwiek narzekaniach ze strony pasażerów. Miejsca zarówno na nogi jak i nad głową jest pod dostatkiem, nawet jeśli pasażerowie przednich foteli będą chcieli mocniej rozprostować nogi i odsuną fotele nieco bardziej do tyłu.

Foremny bagażnik o pojemności 639 litrów pozwoli na zabranie pokaźnego bagażu każdego z podróżujących. Dodatkowo, jeśli złożymy oparcia tylnej kanapy (w proporcji 40:20:40) otrzymamy przestrzeń aż 1 769 litrów. W bagażniku znajdziemy także kilka haczyków, uchwytów, gniazdo 12V oraz przycisk do wysuwania haka holowniczego.

DSC_2364_2

Alltrack jest droższy od standardowego Passata Varianta o 4,700 złotych. W najtańszej wersji silnikowej, czyli 150-konnym 2,0 TDI z manualną 6-biegową skrzynią, wyceniono go na 147,590 złotych. Dopłata do najmocniejszego BiTDI z DSG wynosi aż 34,100 złotych (181,690 zł). Standardowo wersja Alltrack jest dosyć bogato wyposażona, ale w przypadku testowanego przez nas egzemplarza cena wyleciała w powietrze aż do poziomu około 240,000 złotych. Jest to zasługą między innymi dopisaniu do listy zestawu kamer Area View (3,530 zł), systemu nawigacji Discover Pro (7,780 zł), aktywnego tempomatu (3,080 zł) czy chociażby haka holowniczego (3,920 zł).

Volkswagen Passat Alltrack jest świetnym kompromisem dla osób szukających wygodnego samochodu potrafiącego poradzić sobie z bezdrożami, ale których nie stać na, często dwukrotnie droższego, SUV-a. Za Passata też trzeba swoje zapłacić (szczególnie za tak dobrze wyposażony egzemplarz), ale daje on nam odpowiednio dużo w zamian. Takiego stosunku wartości do tego co samochód nam oferuje nie znajdziemy w SUV-ach. Tam po prostu za nie przepłacamy.

Dane Techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: wysokoprężny, podwójnie doładowany, R4
Pojemność: 1 968 cm3
Oś napędzana: obie osie (4Motion)
Moc maksymalna: 240 KM / 4000 rpm
Maks. moment Obr: 500 Nm / 1750-2500 rpm
Skrzynia biegów: 7-biegowa DSG
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4 777 / 1 832 / 1 506 mm
Rozstaw osi: 2 789 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 639 / 1 769
Masa własna: 1 776 kg
Dane eksploatacyjne
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 6,4 s
Prędkość maksymalna: 234 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 6,1 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7,5 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6,8 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 66 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 150

  • Bardzo fajna fura, przestronna, szybka i ładnie wygląda. Ciekawe czy cena nie za wysoka.